Sport
- 24 lutego 2012
- wyświetleń: 1124
Juniorzy: nieco eksperymentalnie
W czwartkowe popołudnie juniorzy pszczyńskiej Iskry zmierzyli się w Pszczynie z drużyną UMKS Trójka Czechowice-Dziedzice. Areną spotkania było boisko Piast.
Dość wczesna pora meczu sprawiła, że Iskra rozpoczęła pojedynek w dość eksperymentalnym zestawieniu. Od pierwszych minut mecz mógł się jednak podobać. Prowadzony był w szybkim tempie. Pierwszą groźną sytuację stworzyli już na początku meczu gospodarze, ale Nowakowi zabrakło precyzji.
Później do głosu doszli goście zza Wisły, których ataki były znacznie groźniejsze. Błędy na szybce zestawionej linii defensywnej skutecznie jednak naprawiał Rakowski (dwa razy wygrał pojedynki sam na sam). Goście bliscy zdobycia bramki byli w 8 minucie, kiedy uderzenie zza pola karnego Rakowski odbił na poprzeczkę.
W 30 minucie groźnie było po przeciwnej stronie boiska, ale Grajcarek, który wpadł w pole karne, został uprzedzony przez bramkarza. W 35 minucie Trójka trafił do siatki, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Do przerwy zatem bez goli.
Na drugą odsłonę wybiegła całkiem nowa jedenastka Iskry, bowiem na placu boju zameldowali się piłkarze z rocznika 96. Goście wciąż groźnie atakowali, ale w 52 minucie gola zdobyła Iskra. Z rzutu wolnego z prawej strony pola karnego uderzył Stryczek i piłka wpadła za kołnierz czechowickiego bramkarza.
Z prowadzenia Iskra cieszyła się zaledwie 9 minut. W 61 minucie czechowiczanie wreszcie wykorzystali sytuację sam na sam z Rakowskim i było 1:1. Ale to był dopiero początek.
Kilka chwil później gorąco pod bramką Trójki. Świetną okazję zmarnował jednak Wdowiak, który z 10 metrów trafił w słupek. Napastnik Iskry zrehabilitował się w 73 minucie, kiedy ponownie dał prowadzenie Iskrze.
Na ostatni kwadrans na boisku ponownie zameldowała się drużyna z rocznika 95 i już kilka chwil później wynik podwyższył Damian Żur. To najwyraźniej rozluźniło pszczyńskich piłkarzy, którzy oddali pole gry rywalom. W końcówce meczu przycisnęła drużyna z Czechowic, która nie miała już nic do stracenia i 8 minut przed końcem zdobyła bramkę kontaktową. Do końca spotkania Iskra musiała zatem walczyć o utrzymanie korzystnego wyniku.
MKS Iskra Pszczyna - UMKS Trójka Czechowice-Dziedzice 3:2 (0:0)
bramki: 1:0 Mariusz Stryczek (52.), 1:1 Michał Adamus (61.), 2:1 Dawid Wdowiak (73.), 3:1 Damian Żur (77.), 3:2 Michał Adamus (82.)
MKS Iskra Pszczyna zagrał w składzie:
Radosław Rakowski (br), Tomasz Ryguła, Tomasz Cempura, Łukasz Pastuszka, Tomasz Mikołajec, Dawid Wilgos, Michał Grajcarek, Dawid Pęszor, Kamil Żemła, Rafał Nowak, Mateusz Cimała, Grzegorz Góralczyk, Krzysztof Kiermasz, Wojciech Zemlak, Aleksander Skipioł, Damin Żur, Mateusz Dragon, Radosław Operchalski, Mariusz Stryczek, Dawid Wdowiak, Grzegorz Sobek, Paweł Górka. Trenerzy: Artur Zemlak, Sebastian Kamiński.
Później do głosu doszli goście zza Wisły, których ataki były znacznie groźniejsze. Błędy na szybce zestawionej linii defensywnej skutecznie jednak naprawiał Rakowski (dwa razy wygrał pojedynki sam na sam). Goście bliscy zdobycia bramki byli w 8 minucie, kiedy uderzenie zza pola karnego Rakowski odbił na poprzeczkę.
W 30 minucie groźnie było po przeciwnej stronie boiska, ale Grajcarek, który wpadł w pole karne, został uprzedzony przez bramkarza. W 35 minucie Trójka trafił do siatki, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Do przerwy zatem bez goli.
Na drugą odsłonę wybiegła całkiem nowa jedenastka Iskry, bowiem na placu boju zameldowali się piłkarze z rocznika 96. Goście wciąż groźnie atakowali, ale w 52 minucie gola zdobyła Iskra. Z rzutu wolnego z prawej strony pola karnego uderzył Stryczek i piłka wpadła za kołnierz czechowickiego bramkarza.
Z prowadzenia Iskra cieszyła się zaledwie 9 minut. W 61 minucie czechowiczanie wreszcie wykorzystali sytuację sam na sam z Rakowskim i było 1:1. Ale to był dopiero początek.
Kilka chwil później gorąco pod bramką Trójki. Świetną okazję zmarnował jednak Wdowiak, który z 10 metrów trafił w słupek. Napastnik Iskry zrehabilitował się w 73 minucie, kiedy ponownie dał prowadzenie Iskrze.
Na ostatni kwadrans na boisku ponownie zameldowała się drużyna z rocznika 95 i już kilka chwil później wynik podwyższył Damian Żur. To najwyraźniej rozluźniło pszczyńskich piłkarzy, którzy oddali pole gry rywalom. W końcówce meczu przycisnęła drużyna z Czechowic, która nie miała już nic do stracenia i 8 minut przed końcem zdobyła bramkę kontaktową. Do końca spotkania Iskra musiała zatem walczyć o utrzymanie korzystnego wyniku.
MKS Iskra Pszczyna - UMKS Trójka Czechowice-Dziedzice 3:2 (0:0)
bramki: 1:0 Mariusz Stryczek (52.), 1:1 Michał Adamus (61.), 2:1 Dawid Wdowiak (73.), 3:1 Damian Żur (77.), 3:2 Michał Adamus (82.)
MKS Iskra Pszczyna zagrał w składzie:
Radosław Rakowski (br), Tomasz Ryguła, Tomasz Cempura, Łukasz Pastuszka, Tomasz Mikołajec, Dawid Wilgos, Michał Grajcarek, Dawid Pęszor, Kamil Żemła, Rafał Nowak, Mateusz Cimała, Grzegorz Góralczyk, Krzysztof Kiermasz, Wojciech Zemlak, Aleksander Skipioł, Damin Żur, Mateusz Dragon, Radosław Operchalski, Mariusz Stryczek, Dawid Wdowiak, Grzegorz Sobek, Paweł Górka. Trenerzy: Artur Zemlak, Sebastian Kamiński.
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.
Iskra Pszczyna - Juniorzy
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Iskra Pszczyna - Juniorzy" podaj