Wiadomości
- 16 lipca 2026
- wyświetleń: 9941
Mieszkaniec Rudołtowic ledwo uszedł z życiem po rozległym zawale. Trwa zbiórka na operację
Cztery reanimacje, trzy tygodnie śpiączki i ciężkie powikłania po zabiegu kardiologicznym - z taką sytuacją mierzy się rodzina 52-letniego Rafała. Bliscy uruchomili zbiórkę pieniędzy na pilny zabieg, którego termin wyznaczono na piątek 17 lipca, specjalistyczny sprzęt medyczny oraz rehabilitację.

- Mój mąż Rafał ma zaledwie 52 lata. Cztery tygodnie temu wszedł do szpitala o własnych siłach, zgłaszając się w stanie przedzawałowym. Dziś leży w Śląskiej Klinice Chorób Serca w Zabrzu, ma polineuropatię stanu krytycznego, jest po tracheotomii i walczy o każdy kolejny dzień - opisuje żona mężczyzny.
Według relacji pani Agnieszki, podczas rutynowej koronografii doszło do poważnego powikłania - rozwarstwienia naczynia. Serce pacjenta zatrzymało się, a lekarze czterokrotnie podejmowali akcję reanimacyjną. Mężczyzna przez kolejne trzy tygodnie pozostawał w śpiączce. Badanie tomografem komputerowym wykazało, że na szczęście nie doszło do uszkodzenia mózgu. Jak podkreśla żona, mimo bardzo ciężkiego stanu fizycznego Rafał pozostaje świadomy i porozumiewa się z bliskimi za pomocą ruchów warg.
Rodzina informuje, że w wyniku powikłań doszło również do uszkodzenia zastawki serca. Ze względu na stan pacjenta lekarze nie mogą przeprowadzić klasycznej operacji na otwartym sercu. Szansą ma być małoinwazyjny zabieg polegający na wszczepieniu specjalnego klipsa naprawiającego zastawkę. Koszt samego implantu i procedury medycznej wynosi około 100 tys. zł. Termin zabiegu został wyznaczony na 17 lipca.
Po zakończeniu leczenia konieczna będzie intensywna rehabilitacja neurologiczna i oddechowa oraz przygotowanie domu do dalszej opieki nad pacjentem. Rodzina planuje zakup specjalistycznego łóżka rehabilitacyjnego, ssaka medycznego, koncentratora tlenu oraz asystora kaszlu. Niezbędne będą również regularne wizyty fizjoterapeutów i neurologopedów.
Żona Rafała podkreśla, że z powodu całodobowej opieki nad mężem musiała zrezygnować z pracy zawodowej. Jak informuje, Rafał prowadził firmę wykończeniową, do której niedawno dołączył ich pełnoletni syn. Obecnie to on samodzielnie stara się kontynuować działalność i utrzymać rodzinę.
- Mój mąż przeżył cztery reanimacje. Skoro dostał od losu tak niesamowitą szansę, nie możemy zaprzepaścić jej przez brak pieniędzy. Błagam Was o pomoc w tej najtrudniejszej walce - walce o życie i powrót mojego męża do domu. Każda złotówka i każde udostępnienie tej zbiórki to dla nas krok bliżej do uratowania człowieka, którego kocham - apeluje.
Środki ze zbiórki mają zostać przeznaczone na sfinansowanie zabiegu zastawki serca (termin zabiegu wyznaczono na piątek 17 lipca), zakup specjalistycznego sprzętu medycznego, intensywną rehabilitację oraz bieżące utrzymanie rodziny w czasie, gdy żona chorego nie może podjąć pracy zawodowej.
Rodzinę można wesprzeć poprzez serwis pomagam.pl: https://pomagam.pl/89fba9
Zobacz także
Marcin i jego cytryna podbijają Polskę. Studzieniczanin od sześciu lat napędza machinę dobra
Trzej bracia z Wisły Wielkiej walczą z nieuleczalną i śmiertelną dystrofią mięśniową Duchenne’a
Gorący tematUdało się! Pobiegli 100 km nocą przez Beskidy dla Dawidka! Na zbiórkę wpłynęło około 2500 zł
Pan Mirosław z Góry ponownie wyruszył w rowerową wyprawę dla Leosia!
Pszczynianka uległa wypadkowi. Czeka ją długotrwała rehabilitacja. Można wesprzeć rodzinę!
[ZDJĘCIA] Ponad 26 tys. zł zebrano podczas pikniku charytatywnego dla Olka Budzika
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.







