Wiadomości

  • 17 czerwca 2026
  • 18 czerwca 2026
  • wyświetleń: 6579

Dron rolniczy uderzył w linię średniego napięcia. Doszło do pożaru. Sprawę bada PKWBL

Rutynowe prace polowe w jednym z lokalnych centrów ogrodniczych zakończyły się poważnym incydentem lotniczym. Nowoczesny bezzałogowy statek powietrzny (BSP) wykorzystywany do oprysków uderzył w linię średniego napięcia. W wyniku zdarzenia doszło do zerwania przewodów, zwarcia elektrycznego oraz wybuchu pożaru. Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL) opublikowała właśnie raport wstępny w tej sprawie.

Trasa lotu BSP DJI Agras T50, na podstawie danych zapisanych w sterowniku. Żółtą linią oznaczono trasę zaplanowaną,
Trasa lotu BSP DJI Agras T50, na podstawie danych zapisanych w sterowniku. Żółtą linią oznaczono trasę zaplanowaną, a białą - trasę rzeczywistą. Kolor czerwony oznacza obszary oznaczone jako niebezpieczne, cyfra 1 to miejsce startów i lądowań, a niebieska strzałka oznacza przybliżone miejsce wypadku · fot. źródło_raport PKBWL


Do zdarzenia doszło w piątek, 8 maja 2026 roku, w godzinach wieczornych. Uprawniony i przeszkolony pilot realizował przy użyciu potężnego drona DJI Agras T50 zabiegi agrotechniczne - precyzyjny oprysk roślin na rozległym terenie centrum ogrodniczego. Loty odbywały się według zaplanowanej przez specjalistyczne oprogramowanie trasy, która ze względu na wielkość obszaru została podzielona na kilka etapów.

Maszyna wysyłała sygnały ostrzegawcze



Z ustaleń członków komisji badającej okoliczności incydentu wynika, że zanim doszło do wypadku, gigantyczny dron dwukrotnie zachowywał się w sposób odbiegający od normy. W trakcie wcześniejszych etapów pracy maszyna najpierw odmówiła wykonania procedury automatycznego powrotu do bazy (RTH - Return to Home), lądując w miejscu aktualnego położenia. Przy kolejnym podejście dron dosłownie "zawiesił się" w powietrzu na kilka minut i przestał reagować na jakiekolwiek komendy pilota.

Ostatecznie wylądował sam, gdy jego akumulator był bliski rozładowania. W obu przypadkach pilot zdecydował się na restart urządzenia oraz wymianę baterii na naładowaną, co chwilowo rozwiązywało problem i pozwalało na kontynuowanie pracy.

Sekundy przed katastrofą



Do wypadku doszło w momencie startu do kolejnego etapu oprysków. Maszyna wzbiła się na zaplanowaną wysokość dolotu wynoszącą 6 metrów nad ziemią, a następnie obróciła się o około 160°, aby skierować się w stronę wyznaczonej linii nalotu. W trakcie tego manewru dron uderzył bezpośrednio w napowietrzną linię średniego napięcia, która przebiegała nad opryskiwanym polem. Siła uderzenia była na tyle duża, że doszło do zerwania przewodów i groźnego zwarcia. Na miejscu wybuchł niewielki pożar, w wyniku którego ucierpiało ogrodzenie oraz kilka okolicznych drzewek.

Wypadek bezzałogowca DJI Agras T50, fot. źródło raport PKBWL 2
Zniszczony BSP podczas transportu · fot. źródło_raport PKBWL


Na szczęście, jak wynika z oficjalnych danych, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał - pilotowi ani osobom postronnym nic się nie stało. Sama maszyna została jednak całkowicie zniszczona. Wrak drona posiada pęknięty korpus, urwane podwozie płozowe, połamane ramiona i śmigła, a jeden z silników został całkowicie wyrwany. Na podzespołach napędowych widoczne są również wyraźne ślady nadpaleń i okopceń powstałych w wyniku spięcia.

Śledztwo w toku



Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych natychmiast podjęła działania zabezpieczające. Eksperci zbadali już miejsce zdarzenia, przesłuchali świadków, zweryfikowali uprawnienia pilota oraz zabezpieczyli kluczowy materiał dowodowy - cyfrowe "logi" zapisane w pamięci kontrolera drona, które pozwolą dokładnie przeanalizować parametry tego lotu. Przeanalizowano także warunki meteorologiczne na podstawie danych z pobliskiej stacji pogodowej.

2026 06 17 20 49 35 2026 0029 RW.pdf
Miejsce uderzenia BSP w linię energetyczną (przybliżone) · fot. źródło_raport PKBWL


Komisja przypomina, że jej raporty służą wyłącznie podnoszeniu bezpieczeństwa w ruchu lotniczym i zapobieganiu podobnym incydentom w przyszłości, a instytucja ta nie orzeka o winie ani odpowiedzialności prawnej uczestników zdarzenia. Na obecnym, wstępnym etapie badania sprawy nie sformułowano jeszcze oficjalnych zaleceń bezpieczeństwa dla operatorów bezzałogowców.

Warto podkreślić, że to jeden z pierwszych raportów PKBWL dotyczących zdarzeń z udziałem bezzałogowych statków powietrznych.

Wypadek bezzałogowca DJI Agras T50, fot. źródło raport PKBWL 3
Meteogram opisujący pogodę w Pszczynie (ok. 5 km od miejsca wypadku) · fot. źródło_raport PKBWL

sid / pless.pl

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.