[WYWIAD] Od codzienności do sztuki - "Ulotne chwile" Alicji Szymczak w pckulu
9 kwietnia w Galerii na Piętrze w pckulu odbył się wernisaż wystawy Alicji Szymczak - "Ulotne chwile". Podczas wydarzenia Błażej Lazarek zadał artystce kilka pytań. Zapraszamy do lektury wywiadu!
Błażej Lazarek: wystawa nazywa się "Ulotne chwile" i faktycznie, gdy patrzę na tę wystawę, mam wrażenie, że każdy obraz to zapis konkretnej chwili.
Alicja Szymczak: powiem panu, miałam mamę 96-letnią, na wózku - niewidzącą, niechodzącą. Później sama byłam po operacji, miałam chemioterapię i radioterapię. Kładłam mamę o dziesiątej do łóżka i malowałam do drugiej-trzeciej rano.
Błażej Lazarek: Czyli to był sposób na odreagowanie?
Alicja Szymczak: tak, wie pan... Mama była dobrym człowiekiem, ale wymagała ciągłej opieki. Rodzeństwo fundowało mi wyjazdy za granicę za to, że się nią opiekowałam. Bardzo dużo zwiedziłam dzięki chorobie mamy. Chciałam ją zabrać ze sobą, ale niestety nie zdążyłam, bo zachorowała i straciła wzrok.
Błażej Lazarek: powiedziała pani na otwarciu wystawy, że wszystko może być inspiracją. A co panią inspiruje najbardziej?
Alicja Szymczak: Przede wszystkim przyroda, kwiaty. Mam całą szafę, nadstawki pełne prac maluję, kiedy tylko poczuję taką potrzebę.
Błażej Lazarek: Mamy tu też trochę tematów religijnych.
Alicja Szymczak: Tak, gdy maluję na szkle, to przeważnie są to tematy religijne. Mam bardzo dużo nagród. W ubiegłym roku zdobyłam trzydziestą. Na Słowacji zajęłam pierwsze i trzecie miejsce. Zdobyłam też pierwsze miejsce w Krakowie i w Warszawie. Przede wszystkim miałam szczęście poznać profesora Wiktora Zina na rocznym studium wiedzy o sztuce. To było wielkie przeżycie.
Błażej Lazarek: Właśnie, wspominała pani, że malowała tam obraz znanego artysty. Jaki to był obraz?
Alicja Szymczak: Chagalla "Zielony skrzypek". Wyszedł mi tak realistycznie, że gdy sąsiadka mojego syna niosła go na wystawę - a syn mieszka w Katowicach - jakiś turysta chciał go od niej kupić. Powiedziałam jej, że mogła zadzwonić do syna, bo to był jego obraz, podarowałam mu go. Ten turysta chciał zapłacić dużo pieniędzy w dolarach. U profesora Wiktora Zina dostałam pierwsze miejsce za "Kota z wygiętym grzbietem", narysowanego węglem. Kazał namalować psa witającego pana, coś też było z kotem, ale nie pamiętam dokładnie tematu - to było 20 lat temu. Trzeci temat też był trudny, więc namalowałam tego kota. U Zina miałam bardzo dobrą ocenę.
Błażej Lazarek: Jak pani wspomina profesora Zina?
Alicja Szymczak: Profesor Zin był rewelacyjny. Mieliśmy z nim dwa plenery w Krakowie. Zorganizował je dla osób niepełnosprawnych: malarzy, poetów, rzeźbiarzy. Zajęcia trwały od 10 do 18. Mój mąż, który trzy lata przed śmiercią dostał paraliżu i był na wózku, pewnego razu powiedział: "Ja cię zawiozę, a sam pójdę do restauracji i tam posiedzę". A profesor zapytał: "A pan co tutaj robi?!". Mąż odpowiedział: "Ja nie pisać, ja nie czytać, ani maluję, ani nic". Na co profesor zapytał: "A co pan robi z zawodu?". Mąż odpowiedział: "Pracuję przy komputerze". No i profesor postanowił, że będzie robił witraże. I mąż, chcąc nie chcąc, się załapał! Wie pan, jakie piękne witraże robił? Syn z kolei tłumaczył mi architekturę, a ja teraz jeżdżę na różne plenery: szlakiem kościółków drewnianych, szlakiem cerkiewek. Powiem panu - żaden niepełnosprawny nie mówi, że jest chory. Tam są ludzie, którzy malują nogami albo ustami. Panuje tam świetna atmosfera.
Błażej Lazarek: Chciałem jeszcze zapytać o portrety. Jeden szczególnie mnie zaintrygował - z zeszłego roku. To kobieta odwrócona tyłem. W większości obrazów widać pewną otwartość, ale ten ma w sobie tajemnicę. Tak go odbieram.
Alicja Szymczak: To było takie natchnienie. Chciałam po prostu spróbować.
Błażej Lazarek: Wyróżnia się na tle innych.
Alicja Szymczak: Tak, to jest akt, ale namalowany w sposób niewulgarny, tak aby zachować pewną tajemnicę.
Błażej Lazarek: Dziękuję za rozmowę. Alicja Szymczak: Ja również dziękuję.
Zobaczcie krótką wideorelację z wernisażu Alicji Szymczak:
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.