Wiadomości

  • 2 kwietnia 2026
  • wczoraj, 09:10
  • wyświetleń: 21007

Mieszkańcy wyrazili sprzeciw wobec strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach

W środę 1 kwietnia wypełnionej po brzegi sali OSP Jankowice odbyło się zebranie w sprawie powstającego Planu Ogólnego Gminy Pszczyna i ujętej w nim strefy gospodarczej na terenach rolnych wzdłuż ulicy Złote Łany. W ostatnim czasie zaproponowano utworzenie w tym miejscu PSZOK-u. Miałby być on zlokalizowany w rejonie istniejącej oczyszczalni ścieków, przy rurociągu. Mieszkańcy wyrazili jednoznaczny sprzeciw wobec tych zamierzeń. Podpisali również petycję. Burmistrz zapewnił zgromadzonych, że zrobi wszystko, aby nieruchomości te nie zostały przekształcone w strefę gospodarczą.

Tereny w Jankowicach, na których może powstać strefa gospodarcza - 04.2026 · fot. Mateusz Kościelniak
Tereny w Jankowicach, na których może powstać strefa gospodarcza - 04.2026


2, 3 i 7 kwietnia można było wypełnić wniosek do urzędu przeciwko utworzeniu PSZOK-u oraz złożyć podpis pod petycją sprzeciwiającą się utworzeniu strefy gospodarczej przy ul. Złote Łany.

W późniejszym terminie, o którym poinformuje Urząd Miejski, odbędą się konsultacje społeczne dotyczące projektu planu ogólnego. Będzie to prawdopodobnie połowa maja.


Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026 · fot. pless.pl
Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026


Zebranie zwołane z inicjatywy mieszkańców zgromadziło zarówno Jankowiczan, jak i osoby zamieszkałe na osiedlu Podstarzyniec. Obecny był burmistrz Dariusz Skrobol, a także sołtys Marek Wojtala. Zaproszono ponadto dwóch ekologów. Spotkanie poprowadził mieszkający przy Złote Łany Grzegorz Dziędziel, który na wstępie przedstawił argumenty przeciwko utworzeniu strefy gospodarczej wzdłuż ul. Złote Łany - od rurociągu po boisko Znicz.

Mapa strefy gospodarczej w projekcie planu ogólnego
Mapa strefy gospodarczej w projekcie Planu Ogólnego Gminy Pszczyna


Argumenty przeciw utworzeniu strefy gospodarczej i PSZOK-u w rejonie ul. Złote Łany



W połowie marca gmina Pszczyna opublikowała propozycję planu ogólnego. Jak wynika z tego projektu planistycznego, na terenach między oczyszczalnią a Zniczem zaproponowano utworzenie strefy gospodarczej. Dodatkowo z odpowiedzi na interpelację radnych wynika, że przy ulicy Złote Łany mógłby powstań Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych - w skrócie PSZOK. Na tym obszarze znajdują sie obecnie głównie tereny rolne, a także Patentus, kompleks sportowy Znicz i oczyszczalnia ścieków. Trzeba podkreślić, że Projekt Ogólny Gminy Pszczyna znajduje się obecnie na etapie opiniowania i uzgadniania.

Mieszkańcy ustalili, że zgodnie z przepisami strefa gospodarcza oznacza możliwość organizacji w tym miejscu terenu produkcji, komunikacji, zieleni urządzonej, ogrodów działkowych oraz infrastruktury technicznej. Dodatkowy profil funkcjonalny strefy to teren usług, zieleni naturalnej, lasu, wód.

Wśród argumentów przeciw pojawiły się także te dotyczące trudności komunikacyjnych - mówiono wprost o paraliżu dróg. "Wąska droga powiatowa (Złote Łany) nie wytrzyma ruchu ciężarówek i dodatkowego ruchu związanego ze strefą i PSZOK-iem, a skrzyżowanie z DK-1 to już teraz "wąskie gardło". Transport jeżdżący do strefy tuż pod oknami domostw to możliwa degradacja nieruchomości i zwiększone niebezpieczeństwo. Jeśli miasto rozbuduje drogę wzdłuż rurociągu, Jankowice i osiedle Chochółka w Pszczynie staną się obwodnicą - wskazano.

Według mieszkańców strefa gospodarcza to koniec Jankowic, jakie znamy. Oznaczać będzie likwidację terenów rekreacyjnych i bezpiecznych traktów komunikacyjnych dla pieszych i rowerzystów. Połowa działki z małym boiskiem Znicza leży w planowanej strefie. Oznacza również spadek wartości nieruchomości, zniszczenie rolnictwa i utratę części wartościowej ziemi klasy III, która powinna służyć kolejnym pokoleniom. Wśród zagrożeń wymieniono ponadto wysokie ryzyko zanieczyszczeń w bliskim sąsiedztwie rzeki oraz terenów zalewowych i ryzyko zostawiania śmieci nieopodal. Wskazano na zawężenie korytarzy komunikacyjnych zwierząt i miejsc ich bytowania - ssaków kopytnych, dzikiego ptactwa (bażantów, kaczek), a także zająców czy lisów.

Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026
Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026 · fot. pless.pl


Jak podkreślili mieszkańcy, uzasadnienie oddziaływania na środowisko przedmiotowego projektu planu ogólnego jest niezgodne ze stanem faktycznym - zakłada ono, że w tym rejonie bytują tylko ryby, a nie jest to prawda, to również sarny, zające, ptactwo.

Mieszkańcy argumentowali, że przemysł powinien być lokowany na obrzeżach, przy drogach krajowych, wojewódzkich lub węzłach, z odpowiednią strefą buforową. W Jankowicach nie byłby spełniony żaden z tych warunków. Dojazd poprowadzony byłby lokalnymi drogami prosto między domami. Jak zauważyli mieszkańcy, takie nielogiczne plany powstają zazwyczaj wtedy, gdy dopasowuje się je "pod konkretne działki" - np. na wniosek właściciela, a nie do logiki przestrzeni i dla dobra mieszkańców. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że przypuszczenia mieszkańców okazały się trafne. Burmistrz Pszczyny, zabierając później głos, przyznał, że strefa gospodarcza przy Złotych Łanach w projekcie planu ogólnego pojawiła się na wniosek (nieformalny) właściciela działek. Nie zdradził jednak nazwiska osoby będącej w posiadaniu tych nieruchomości, pomimo wielu próśb mieszkańców.

Warto dodać, że również w marcowej odpowiedzi burmistrza na interpelację radnych w sprawie lokalizacji PSZOK-u widnieje informacja, iż w projekcie planu ogólnego, w obszarze oczyszczalni ścieków w Jankowicach, możliwość uruchomienia PSZOK-u na terenach prywatnych wyraził właściciel gruntu.

Podkreślono również fakt, że mieszkańcy nie mają zaufania do gminy. Tutaj wymieniono sprawy takie, jak: zamknięcie przejazdu kolejowego dla samochodów na ul. Hallera w Pszczynie (to najbliższe połączenie z centrum Pszczyny dla mieszkańców Podstarzyńca i części Jankowiczan z rejonu Złotych Łanów), brak podłączenia do kanalizacji w Jankowicach, nawet domów tuż przy oczyszczalni ścieków (!); w przypadku dużych ulew i awarii oczyszczalni, miasto spuszcza ścieki, a mieszkańcom odmawia się przyjmowania szamba, narażając na koszty jego wywozu np. do Tychów. Wskazano również na hałas i smród - kiedyś związanych z działaniem zakładu Wrona produkującego podłoże pod pieczarki, a dziś pochodzących od driftujących samochodów na terenie należącym do youtubera Buddy.

Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026
Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026 · fot. pless.pl


Wskazano, że ważne jest, aby zapewnić dalszą działalność funkcjonujących gospodarstw rolnych i zachować grunty rolne o dużym potencjale produkcyjnym dla rozwoju produkcji rolniczej. Zdaniem mieszkańców, władze gminy powinny bardzo rozważnie gospodarować wszystkimi gruntami rolnymi położonymi na swoim terenie i nie dopuszczać do ingerencji innych sektorów gospodarki (bez względu na klasę gruntów rolnych). Ochrona najcenniejszych dla rolnictwa gruntów ma kluczowe znaczenie dla zrównoważonego rozwoju obszarów wiejskich, ponieważ są one niezbędne do zapewnienia przyszłym pokoleniom bezpieczeństwa żywnościowego. Nacisk na ochronę gruntów rolnych jest ważny zwłaszcza w obecnym okresie ogólnej tendencji przeznaczania, pod presją społeczną, znacznych terenów pod zabudowę. W konsekwencji realizacja niewielkich enklaw zabudowy mieszkaniowej powoduje fragmentację kompleksów rolnych oraz przeznaczanie kolejnych terenów pod infrastrukturę techniczną - podkreślono.

- Walczmy z planami, które nam zaszkodzą, dopóki są tylko planami i nie jest za późno. Co musimy teraz zrobić? Składamy oficjalne wnioski i uwagi przeciwko planowi ogólnemu i zmianom w MPZP. Żądamy wycofania się - chcemy całkowitego wykreślenia strefy gospodarczej i PSZOK z terenów Jankowic, nie zgadzamy się na procedowanie planów w obecnym kształcie. Musimy działać razem, podpisywać listy sprzeciwu i mobilizować sąsiadów - zachęcał prowadzący spotkanie.

Pytania do burmistrza



Zadano burmistrzowi kilka pytań: 1. Dlaczego projekty nie były omawiane na spotkaniu wiejskim 3 marca ani nigdy wcześniej? 2. Dlaczego w ponad 130-stronnicowym dokumencie o strategii jest jedna mała wzmianka o lokalizacji PSZOK-u, którą łatwo pominąć, a dotyczy tak drażliwego tematu, który nie został należycie nagłośniony / skonsultowany z częścią społeczeństwa, której to dotyczy. 4. Dlaczego projektowany plan ogólny i strategia jest sprzeczna z MPZP i stanem faktycznym jakości gleb? 5. Dlaczego ważne ogłoszenia (wnioski o zmiany MPZP dot. oczyszczalni) publikuje się w okresie świątecznym, kiedy ludzie nie mają na to czasu? 6. Skąd burmistrz wiedział, że prywatny właściciel wyraża zgodę na umiejscowienie PSZOK-u, jednocześnie informując radnych i sołtysa, że nic takiego nie jest planowane? 7. Dlaczego burmistrz wprowadza tak drastyczne plany u schyłku swojej kadencji?


Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026
Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026 · fot. pless.pl


Dariusz Skrobol odniósł się do nich następująco:

Było bardzo dużo informacji, które nie są do końca spójne. Bardzo dziękuję, że mogłem tu dzisiaj przyjechać, bo na początku miałem informację, że państwo nie chcą mnie tutaj. Cieszę się, bo na zebraniu wiejskim w dniu 3 marca, było 30 osób. Wtedy poruszałem temat planów ogólnych i miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Prosiłem, aby przekazać mieszkańcom, co tam jest zapisane i składać wnioski. Pierwszy punkt jest więc nieprawdziwy.

Plany ogólne zostały wprowadzone decyzją sejmu w 2023 roku. Staramy się wszyscy przekazywać o nich państwu informacje. Są to bardzo ważne dokumenty planistyczne, które dotykają wszystkich z państwa, firmy, instytucje. Dotykają funkcjonowania całej gminy. Od momentu kiedy jestem burmistrzem zaczęliśmy zmieniać działki na tereny budowlane, po to żebyście mogli się budować, rozbudowywać swoje gospodarstwa domowe. Nie ma w Polsce stref przemysłowych jako takich. Każde miejsce gdzie prowadzicie działalność gospodarczą może być strefą ekonomiczną, niezależnie czy jest tam jedno przedsiębiorstwo czy 500 przedsiębiorstw - to według ustawy sprzed 6 lat. Tak się zmieniło prawo w międzyczasie. A własność gruntu każdego z państwa, daje państwu możliwość wnioskowania do takiej instytucji, jaką jest gmina, o zmiany zagospodarowania przestrzennego. Burmistrz jest tylko wykonawcą tej woli, przygotowuje wniosek i jest on zatwierdzany przez radę miejską.

Od wielu lat trwa dyskusja odnośnie funkcjonowania PSZOK-u i stacji przeładunkowej. Również rada zobligowała mnie do tego, żeby szukać lokalizacji na terenie gminy i nie tyko, gdzie może być zlokalizowany PSZOK. Na terenie Łąki jest połączenie stacji przeładunkowej z PSZOK-iem. Uciążliwości są związane z tym, że opady są tam kolekcjonowane, selekcjonowane i wyjeżdżają w postaci posegregowanej. Pomyślcie, odpowiedzcie sobie w swoim sumieniu, kto tak naprawę był na prawdziwym PSZOK-u, a nie na stacji przeładunkowej, jaką mamy w Pszczynie od lat 90.

Po pierwsze nie ma jeszcze żadnej decyzji. Nie ma planu. Chciałbym państwu pokazać, na jakim jesteśmy etapie. Burmistrz jest organem wykonawczym. Jeżeli ja mam w strategii informację o lokalizacji PSZOK-u, mam obowiązek dostosować plany ogólne do tego, aby były aktualne. W odpowiedzi którą przygotowałem wskazałem, w których miejscach w gminie jest taka możliwość. To nie jest decyzja, że PSZOK tam będzie. Radni spytali wprost: gdzie jest możliwość lokalizacji PSZOK-u. Dzisiaj jedyną możliwością związaną z lokalizacją PSZOK-u jest teren oczyszczalni ścieków. Nie jest to odpowiedz "tu będzie PSZOK". Nigdy tak nikt nie powiedział. Dlaczego w tym miejscu proponujemy? Dzisiaj oczyszczalnia ścieków w ramach swojej kompostowni może przyjąć tylko odpady zielone wyprodukowane przez siebie. Nie może odbierać od państwa odpadów zielonych. Abyście mogli oddać na oczyszczalnię liście, musi być zmiana planu. A od Chochółki po rurociąg będzie realizowana budowa ścieżki rowerowej - to jest ten remont drogi, o którym państwo wspominacie.

Plan ogólny wchodzi w miejsce studium, natomiast plan ogólny nie zmienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Jest jeden plan. Każda zmiana mpzp poprzedzona jest po pierwsze analizą, po drugie ustaleniami z ministerstwami, wodami polskimi, energetyką i najważniejsza rzecz - na każdym etapie składacie państwo wnioski, te wnioski są analizowane, wnioski są głosowane nie przez burmistrza, ale przez radę miejską. Rada ostatecznie decyduje o kształcie mpzp. Oczywiście burmistrz i służby pianistyczne przygotowują to zgodnie ze sztuką.

Grunty III klasy są chronione z mocy prawa. Te zapisy z planu ogólnego nie zmieniają klasy gruntów. Nie mogę odpowiedzieć na pytanie dlaczego plan ogólny jest niezgodny z tym, skoro 3 razy w Polsce zmieniły się dokumenty planistyczne. My nie jesteśmy w stanie jako gmina nadążyć za tymi zmianami, które narzuca nam rząd. Tłumaczę się za decyzje trzech rządów. Gdy w 2010 roku rozpoczęliśmy prace nad planami miejscowymi, było ich 25 procent. Dziś mamy w gminie 95 proc. planów, co daje państwu gwarancję, że nie będzie się działo nic, czego państwo nie zaakceptujecie, bo macie na każdym etapie możliwość wnioskowania. Przez ostatnie lata, za każdym razem, wsłuchiwaliśmy się w głosy państwa, za każdym razem przygotowywaliśmy tak dokumenty, aby w jak największym stopniu chronić tereny zielone.

Każdy kawałek gruntu ma własność. To, że przedmiotowy teren, który jest oznaczony jako gospodarczy jest tak zapisany, wynika z oczekiwań właściciela gruntu. Ostatecznie o kształcie terenu będzie decydowała rada miejska po odbiorze wszystkich wniosków, które państwo będziecie składać. Dyskutować na temat tego planu ogólnego dzisiaj nie będziemy, bo dzisiaj nie możecie państwo złożyć wniosków, ponieważ projekt planu ogólnego jest w ministerstwie. Kiedy wróci z ministerstwa, wtedy tak naprawdę zaprosimy państwa do składania wniosków - mniej więcej za półtorej miesiąca, bo takie mamy informacje ze strony organów, które opiniują ten plan ogólny. Chciałbym, abyśmy się spotkali wtedy w tak szerokim gronie, jak dziś, bo wtedy będziemy mogli rozmawiać punktowo na temat tego, co tam jest zapisane.

Dariusz SkrobolBurmistrz Pszczyny


Głos mieszkańców



Po prezentacji oraz odniesieniu się burmistrza na postawione pytania, był czas na wolne głosy mieszkańców.

Katarzyna Guzek zapytała dlaczego wskazano, że w projekcie planu ogólnego, na gruntach rolnych III klasy, jest możliwość budowy PSZOK-u?

Burmistrz odpowiedział, że właściciel gruntu złożył taką propozycję i na bazie wyników konsultacji możemy z tego zrezygnować.

- Przedsiębiorcy do mnie przyszli, pokazali, że mają taki teren, będą wnioskować do rady, ponieważ mają taką możliwość. W ostatnich dwóch latach można to zrobić na bazie tzw. ZPI - są to zintegrowane plany inwestycyjne. Każdy, kto prowadzi działalność gospodarczą i ma swój grunt, może radzie miasta położyć na stole gotowy projekt planu, a rada i organ wykonawczy rady mają 3 dni, aby sprawdzić, czy te dokumenty są przygotowane zgodnie z ustawą. Następnie przekazujemy je pod uchwałę rady, a rada wcześniej przekazuje go do uzgodnienia. Ani rada ani burmistrz na tym etapie nie mają wpływu na to, co przedsiębiorca będzie chciał zrobić. W momencie kiedy przedsiębiorca chce dokonać zmian, kładzie to pod obrady rady i to rada decyduje. Pomysł PSZOK-u w tym miejscu to pomysł właściciela gruntu. To jest jedna z propozycji, że ten teren mógłby być wykorzystany na PSZOK. Podkreślam, że tutaj, na tym etapie, nie ma żadnej akceptacji. Rozmawiamy na temat dokumentów, które nawet nie są jeszcze projektem, są na etapie uzgodnień - wyjaśniał Dariusz Skrobol.

Wypowiedziała się także radna rady miejskiej Renata Dyrda: - Panie burmistrzu, pan posługuje się troszeczkę radą. Dobrze pan wie, że rada to 23 osoby i przegramy to. Rada zadecyduje większością głosów, że to wszystko przyjmuje. Takie jest życie.

- Przepraszam, muszę to skomentować - pani radna jest przecież w moim obozie - odparł burmistrz.

- Projekt planu ogólnego został ogłoszony 16 marca, czyli prawie 2 tygodnie po zebraniu sołeckim. Plan ogólny to nie są rzeczy łatwo dostępne. Ludzie nie mają czasu, żeby tego szukać. W 130-stronnicowej Strategii Rozwoju Gminy Pszczyna jest tylko jedna niewielka wzmianka o PSZOK-u w Jankowicach przy ul. Złote Łany. Nie jest łatwo to wyszukać - zauważył prowadzący spotkanie Grzegorz Dziędziel.

- Jest jedna rzecz, która dyskwalifikuje zupełnie ten pomysł. Ta ulica nazywa się Złote Łany. PSZOK przy ul. Złote Łany? Czy to nie jest oksymoron? - zapytała jedna z mieszkanek.

- To nie jest tak, jak wam się wydaje, że burmistrz jednym podpisem zatwierdza wiele rzeczy. Mam całą procedurę, którą muszę wykonać. Jeszcze żyjemy w państwie prawa i to prawo będziemy respektować - wtrącił burmistrz.

Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026
Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026 · fot. pless.pl


Paweł Oszek wspominając o udanej walce o zatrzymanie przeniesienia III LO w Pszczynie 7 lat temu, zachęcił do wspólnego oporu w sprawie strefy przemysłowej: - Gwarantuję , że jeśli jest problem, którego w teorii nie da się rozwiązać, to nie znaczy, że w praktyce nie da się go rozwiązać. Bo w praktyce możemy rozwiązać wszystko, tylko każde kolejne spotkanie, każde kolejne konsultacje, wszystko, co się będzie działo pod kątem tego projektu, wymaga od nas tego, żebyśmy tutaj byli, bo jeśli tutaj będziemy, to wam gwarantuję, że to się nie wydarzy. To zależy od nas, a nie od ludzi, którzy mają podpisać jakiś papier - mówił.

- Kiedy byłem sołtysem, było studium uwarunkowania przestrzennego, zawsze to były tereny rolne. W pewnym momencie firma, która już nie istnieje, która była poprzednim właścicielem, chciała tę ziemię przeznaczyć na budownictwo mieszkalne. Takie były wtedy założenia planu. Teraz to jest zupełny kosmos. Tak, jak pan burmistrz powiedział, nie cała ziemia jest III klasy, więc można to poszatkować na części lub nie. To, co burmistrz powiedział dzisiaj - prawo się dynamicznie zmienia - mówił radny Michał Pudełko.

Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026
Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026 · fot. pless.pl


- Mieszkam w Jankowicach od zawsze. Chciałem podać liczby, bo jak nie wiadomo, o co chodzi, to zwykle chodzi o pieniądze. Burmistrz powiedział, że ten teren zajmuje około 7 hektarów. To około 17 milionów złotych za ten grunt, przy dzisiejszych cenach nieruchomości w gminie Pszczyna. O to walczy właściciel, który chce zmienić grunt w strefę przemysłową. Jest to kwota, za którą chcę sprzedać ten teren i na tym zarobić. Chcą nas sprzedać za 12 srebrników. Wracam też do głosu Renaty Dyrdy. Wszyscy radni z pozostałych sołectw i osiedli będą głosować za tym, żeby wrzucić to do Jankowic i w tym momencie to przejdzie. Głos przyrodnika był tutaj bardzo ważny. To musi być broń atomowa. Burmistrz wykonuje swoje obowiązki, może się zgadzać albo nie. Liczymy burmistrzu na pana pomoc. Nie sprzedamy za 17 milionów srebrników zielonych terenów, gdzie biegają sarny, gdzie jeździmy na rowerach i gdzie możemy jeszcze powąchać kwiatki - powiedział Henryk Goc.

Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026
Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026 · fot. pless.pl


Głos zabrała również Magdalena Kraczla - mieszkająca przy Złotych Łanach, psycholog, profesor uczelni wyższej i praktyk:

- Oczekujemy od pana, żeby reprezentował pan interesy mieszkańców, a nie inwestorów. W pana gestii leży skuteczne zablokowanie takich pomysłów. Ten pomysł jest niebezpieczny. Tereny natury chcą być potraktowane jako przeszkoda inwestycyjna, którą należy usunąć. To jest dziedzictwo naszego terenu i powinniśmy wszyscy z dużą starannością dbać o te tereny, bo jeśli je zdewastujemy, to odbudowa natury potrwa latami. Jeśli mamy mówić o rozwoju i traktować tę inwestycję jako rozwój, a w praktyce dotyczy ona hałasu, obniżenia jakości życia mieszkańców, dewastacji przyrody oraz braku bezpieczeństwa dla naszych dzieci, to my mówimy takiej inwestycji "nie". My bardzo teraz krzyczymy, jak bardzo zaburzone są wskaźniki zdrowia psychicznego. Jak nigdy dotąd nie było takiego załamania zdrowia psychicznego wśród naszych dzieci. Główne uzależnienia to ekrany. Jeśli zabierzemy ludziom, dzieciom przyrodę, zamkniemy dzieci w domach. Jak pokazują badania, przeciętny człowiek spędza 90 proc. czasu w przestrzeniach zamkniętych. Zamieńmy te ekrany na drzewa, nie zabierajmy przyrody ludziom. My jako mieszkańcy nie chcemy absolutnie takiej inwestycji i będziemy o to walczyć. Jest wyrok sądu administracyjnego we Wrocławiu, że gmina może skutecznie zablokować tego rodzaju inwestycje. Mieszkańcy mogą działać i będziemy to robić, ale w pana gestii leży skuteczne zablokowanie tego rodzaju działań - na to liczymy.

Sołtys Jankowic Marek Wojtala powiedział, że jest całkowicie przeciwny jakimkolwiek zmianom w sołectwie, w tym przekształceniu terenów w tereny przemysłowe. - Dzisiaj może tam powstać mało kolizyjna działalność gospodarcza, ale za rok, za dwa, za trzy, my tutaj będziemy mieszkać, a obok nas powstaną magazyny i hale produkcyjne. Mieszkańcy mówią nie i jestem po stronie grupy społecznej, która zorganizowała to spotkanie - podkreślił.

Głos ekologów



Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026
Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026 · fot. pless.pl


Jeden z obecnych na zebraniu przyrodników, Mikołaj Siemaszko z Czechowic-Dziedzic, mówił, że najczęściej władze przedłużają wiele decyzji, żeby społeczeństwo się zmęczyło, znudziło, przestało przychodzić na spotkania. - Wierzcie tylko w to, co będzie na piśmie, bo byłem na niejednym spotkaniu, było obiecane bardzo dużo, a później ludzie budzili się z koparkami po drugiej stronie domów, a następnie z halami świecącymi im w okna reflektorami przez całą noc. Jeśli zabudują tereny rolne, to sarny i inne zwierzęta będą podchodzić pod dom, wpadać pod koła samochodów, narażeni będą też ludzie. Patrząc na tę mapę, to ewidentne próba wciśnięcia ludziom tego, czego by nie chcieli. Warto zainteresować się, kto jest właścicielem tych działek. W gminie obok Czechowic-Dziedzic była sytuacja, że jeden z sołtysów wykupił działki rolne, później przekształcono je na przemysłowe i ktoś na tym zarobił. Dla prywatnych przedsiębiorców robi się dobrze, a robi się szkodę mieszkańcom, którzy są na miejscu. W Czechowicach Południowych mieszkańcy długo walczyli o to, żeby nie zbudowano im hal pod domami. Teraz nie mogą spać przez reflektory które im świecą w okna (...). Życzę państwu, abyście nie odpuszczali, dopóki nie będzie mieć na piśmie informacji, że nie zrobią wam tego, co było planowane. (...). Popatrzcie, ile razy czechowicki PSZOK płonął. Jest też zakład Sanit-Trans, gdzie się zwozi stłuczkę szklaną, a ludzie nie mogą spać po nocach. Żadna instytucja nie jest w stanie tego wstrzymać. Jest smród, zapylenie, śmieci. Bardzo państwa przestrzegam, żebyście się nie dali omamić i walczcie do końca.

Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026
Zebranie w sprawie strefy gospodarczej i PSZOK-u w Jankowicach - 01.04.2026 · fot. pless.pl


Ekolog Wojciech Zarzycki powiedział:

- Nie jestem stąd, ale zostałem zaproszony przez mieszkańców jako naukowiec, ekolog specjalizujący się w tego typu historiach. Jeśli chodzi o uwarunkowania przyrodnicze, jest tu wiele argumentów, żeby tu coś takiego nie powstało. W tej chwili są tam pola, może pola się zamienią w łąki, może powstanie tutaj las. Ale jeśli tam powstanie strefa przemysłowa, to już zawsze to będzie strefa przemysłowa. Pani mówi, że żyje od 40 lat w tym miejscu. Do emerytury, do śmierci, będzie pani widzieć strefę przemysłową za oknem. Podobnie Wasze dzieci. Najwięcej zależy od decyzji burmistrza. Proszę się zastanowić, czy będzie pan burmistrz spał spokojnie, widząc do końca życia strefę przemysłową w tym miejscu. Życzę państwu, żeby to nie powstało.

Burmistrz: będę przeciwny



- Jest pan za strefą gospodarczą czy przeciw? - to pytanie na koniec zostało zadane burmistrzowi Pszczyny.

- Drodzy państwo, bardzo się wsłuchuję w to, co państwo mówią. Oczekujecie ode mnie jednoznacznej decyzji. Będę procedował ten projekt w takim kierunku, żeby państwa zabezpieczyć w maksymalnym stopniu. Będę przeciw - powiedział burmistrz Dariusz Skrobol.
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Śmieci, odpady" podaj

Śmieci, odpady

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Śmieci, odpady" podaj

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.