
Wiadomości
- 4 stycznia 2026
- 17 stycznia 2026
- wyświetleń: 7428
[ZDJĘCIA] W Pszczynie i okolicznych miejscowościach upamiętniono Marsz Śmierci
W piątek 16 stycznia w powiecie pszczyńskim upamiętniono 81. rocznicę ewakuacji więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Hołd ofiarom Marszu Śmierci oddano w Miedźnej, Pszczynie, Brzeźcach, Studzionce, Suszcu i Pawłowicach, gdzie znajdują się zbiorowe mogiły, w których pochowano zmarłych więźniów.
Główne obchody odbyły się przed tablicą pamiątkową w Pszczynie przy ul. Bogedaina, gdzie samorządowcy, przedstawiciele Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, instytucji, stowarzyszeń, organizacji, służb mundurowych, harcerze, uczniowie i nauczyciele pszczyńskich szkół oraz mieszkańcy uczcili pamięć ofiar Marszu. Wartę pełniła klasa mundurowa Powiatowego Zespołu Szkół nr 2 w Pszczynie, a salwę honorową oddało Kurkowe Bractwo Strzeleckie w Pszczynie. Oprawę artystyczną zapewnili uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego w Pszczynie i uczestnicy zajęć Powiatowego Ogniska Pracy Pozaszkolnej.
Od 17 do 21 stycznia 1945 roku wyprowadzono z KL Auschwitz i jego podobozów około 56 tys. więźniów. Dla wielu Marsz był symbolem nadziei na wolność, ale dla tysięcy stał się wyrokiem śmierci. Podczas ewakuacji zginęło nawet 15 tysięcy osób - z wycieńczenia, wychłodzenia lub wskutek egzekucji.
- Trasa z Oświęcimia do Wodzisławia prowadziła przez ziemię pszczyńską. W Miedźnej, Pszczynie, Brzeźcach, Studzionce, Suszcu i Pawłowicach spoczywają ci, którzy nie przetrwali tej drogi. Dziś pochylamy głowy nad ich mogiłami, by przywrócić im imiona, pamięć i należną godność. Każda z tych mogił jest wołaniem o to, by nigdy więcej człowiek nie był dla drugiego człowieka wrogiem - mówił Grzegorz Wanot, starosta pszczyński.
Jak zaznaczył starosta, w tej tragicznej historii jest także światło. - Byli tu ludzie, którzy mimo śmiertelnego zagrożenia pomagali więźniom: dawali jedzenie, wodę, ubrania, ukrywali tych, którym udało się uciec. Ich odwaga i współczucie przypominają nam, że nawet w najgorszych czasach można zachować człowieczeństwo - mówił starosta pszczyński, który dziękował wszystkim za obecność.
Dr Sławomir Pastuszka, przedstawiciel Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach podkreślał, że Marsz Śmierci to wydarzenie, które pozbawiło ludzi nie tylko życia, ale również imienia, pamięci i sensu istnienia. - Po ofiarach Marszu w większości nie zostało nic poza anonimowymi kośćmi w masowych grobach - bez imion, bez nazwisk, bez historii. Znamy właściwie dane tylko trzech spośród 135 osób spoczywających w masowej mogile na cmentarzu św. Krzyża w Pszczynie. To urodzony w trakcie Marszu Irek Rowiński, Barbara Górecka z Warszawy i Magdalena Goedkoop z Amsterdamu. Te dwa kobiece imiona udało mi się ustalić dopiero w 2020 roku, choć bardzo mnie to cieszy, jednak nie mogę tego uznać za sukces badawczy. To jest miara klęski pamięci, to dowód na to, jak skutecznie system zagłady doprowadził do tego, że ofiary miały zniknąć i pozostać anonimowe - mówił dr Pastuszka.
16 stycznia przedstawiciele powiatu pszczyńskiego odwiedzili wszystkie mogiły na terenie ziemi pszczyńskiej, w których pochowano zmarłych więźniów. W poszczególnych miejscowościach w obchodach uczestniczyli przedstawiciele gmin, sołectw, stowarzyszeń i uczniowie tamtejszych szkół wraz z nauczycielami. W obchodach w Miedźnej udział wzięli również uczestnicy XV Marszu Pamięci im. Jana Stolarza Auschwitz-Loslau, którzy idą szlakiem ewakuacji więźniów z KL Auschwitz do Wodzisławia Śląskiego. Wyruszyli w czwartek 15 stycznia, a do Wodzisławia dotrą w niedzielę.
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.



