pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

Reklama - billboard wiadomości

Wiadomości

  • 29 listopada 2006
  • wyświetleń: 5067

Jestem po prostu bardzo szczęśliwy

Jestem po prostu bardzo szczęśliwy


Po 18 miesiącach wytężonej pracy Hotel Imperium w Pszczynie stał się bogatszy o niemal trzydzieści nowych pokoi o wysokim standardzie; pojawiła się wielofunkcyjna sala kongresowa. Rozbudowano recepcję, stworzono nowe reprezentacyjne wejście do hotelu, a przy nim pojawiła się nawet wyjątkowa alejka.

O inwestycji, a także o branży turystycznej w Pszczynie, jej historii i blaskach oraz o planach na przyszłość postanowiliśmy porozmawiać z właścicielem Hotelu Imperium. 28 listopada spotkaliśmy się z Jerzym Folwarskim.

Oskar / pless.pl

-----------------------------------------------------------

pless.pl: Kilka dni temu byliśmy świadkami otwarcia nowej części Hotelu Imperium. Podczas uroczystości otwarcia nie krył Pan wzruszenia, przynajmniej nietrudno było je dostrzec. Czy można powiedzieć, że Hotel to całe Pana życie?

Jerzy Folwarski: Hotel z pewnością nie jest całym życiem, ale na pewno jest to wielkie przedsięwzięcie dotychczasowego życia. Przedsięwzięcie, które trwało, trwało, rodziło się w bólach, ale się urodziło i jestem z tego powodu po prostu bardzo szczęśliwy.

pless.pl: Pojawiła się sala kongresowa, dwadzieścia siedem nowych pokoi o wysokim standardzie, rozbudowano również istniejące pomieszczenia, m.in. recepcję. Czy mógłbym prosić o bardziej szczegółowe informacje; coś pominąłem?

Jerzy Folwarski: Sala kongresowa – jak ją ładnie nazwaliśmy – jest uzupełnieniem działalności tego obiektu. Pełni wiele funkcji, może służyć gościom podczas konferencji, jak i koncertów. Wybudowaliśmy także nową kręgielnię, która na pewno uprzyjemnia naszym gościom spędzenie wolnego czasu. W tak dużym obiekcie, musiała powstać również nowa recepcja – dla komfortu gości, którzy do nas przyjeżdżają. Z tego co widzę przez te parę dni od otwarcia, to czują się tutaj wspaniale, czują się świetnie, są bardzo zadowoleni, że hotel tak o nich dba.

pless.pl: Myślę, że wiele osób zainteresuje jak wielki jest koszt takiej inwestycji?

Jerzy Folwarski: W czasie prezentacji podczas gali otwarcia była możliwość usłyszenia paru danych szczególnie dotyczących takich rzeczy, które są policzalne. Można je wymierzyć, wyliczyć i tak dalej. A ponieważ dżentelmeni nie mówią o pieniądzach, to … na pewno kosztowała dużo pieniędzy, ale przede wszystkim dużo zaangażowania pracowników i zaangażowania firm, wykonawców. A to jest niepoliczalne, bo zaangażowania nie można oczywiście wyliczyć w żaden sposób, ale serce włożone w ten hotel widać. Mam nadzieję, że to tylko będzie służyło gościom.

pless.pl: Wśród pokoi znalazł się jeden bardzo specyficzny, wyjątkowy, wyposażony niezwykle elegancko i dostojnie, tzw. „perła”. Spytam przewrotnie: czy już wiadomo, kto będzie z niego korzystał, w nim nocował? Podejrzewam, że równie wyjątkowi goście.

Jerzy Folwarski: Tak. To jest naprawdę wyjątkowy pokój. Mieszkam w Pszczynie i moim marzeniem było, ażeby znalazł się kawałek zamku w naszym hotelu. Oczywiście w cudzysłowie, bo absolutnie nie można się tutaj porównywać. Natomiast chcieliśmy go urządzić tak, żeby goście, którzy przyjeżdżają z zewnątrz do Pszczyny mieli taką jej namiastkę. Nie zawsze mają czas na zwiedzanie zamku, a chcieliśmy, by mieli taką okazję i mogli zobaczyć jak to też w tej Pszczynie może być pięknie. To było takie marzenie, żeby kawałek, wręcz kawałeczek przenieść do naszego apartamentu. Myślę, że ten pokój zasługuje na wyjątkowych gości, a wyjątkowi goście zasługują na wspaniałe potraktowanie. W przeszłości gościliśmy wielu ambasadorów i ministrów, przedstawicieli, dyplomatów z niemal całego świata. Wydaje mi się, że będzie okazja, że Ci ludzie pewnie to wykorzystają. Być może będą z tego korzystać jakieś wyjątkowe pary małżeńskie, które będziemy tutaj gościć. Niekoniecznie może na złote gody, ale będzie to na pewno musiała być jakaś wyjątkowa para.

pless.pl: Czy jest osoba, której gospodarzem w hotelu marzy Pan zostać? Czy istnieje wymarzony gość?

Jerzy Folwarski: Na pewno tak. Natomiast oczywiście my jesteśmy otwarci na wszystkich i wszystkich na pewno przyjmiemy z odpowiednimi honorami.

pless.pl: Może jakiś wybitny muzyk? Sala kongresowa imponuje nagłośnieniem i akustyką, choć tak naprawdę może spełniać również wiele innych funkcji.

Jerzy Folwarski: Wielu muzyków już gościliśmy i byli bardzo zadowoleni z pobytu u nas, z klimatu, jaki u nas w hotelu panuje, z tego jak ich tratujemy. Myślę, że ta właściwa osoba jeszcze dojedzie do nas. Myślę, że to jeszcze jest przed nami i na pewno ten pokój zasługuje na właściwego gościa i tak ten właściwy gość będzie uhonorowany, jeśli będzie tam mieszkał. Jedno jest pewne: jak przyjedzie bardzo późno i będzie chciał wyjechać bardzo wcześnie, to będzie bardzo żałował, że jest w nim tak krótko.

pless.pl: W pewnym momencie uroczystości odsłonięto tablicę z nazwą alejki, która znajduje się wewnątrz hotelu. Imię, jakie będzie ona nosić do ostatniej chwili było owiane wielką tajemnicą. Nie wiedział o tym nikt poza Panem. Skąd przyszedł pomysł właśnie na ulicę Margarite?

Jerzy Folwarski: To nie jest takie trudne pytanie, wystarczy spojrzeć, kto jest dyrektorem hotelu. Małgosi należy się wyjątkowy szacunek i podziękowanie za tą pracę, którą włożyła i którą nadal od tylu lat wkłada, pracując razem z nami. To jest taki drobiazg, który gdzieś tam w pamięci zostanie. A alejka jest wyjątkowa, bo łączy dwie gminy: gminę Goczałkowice i gminę Pszczyna. Będę jeszcze musiał złożyć wniosek do burmistrza i do wójta, żeby to nanieśli na swoje mapy. To jest chyba jedna z dłuższych ulic w tym rejonie, w tym okręgu.

pless.pl: Ma Pan swoje ulubione miejsce w hotelu, gdzie lubi spędzać więcej czasu niż w pozostałych?

Jerzy Folwarski: Gdybym miał więcej czasu, to wolałbym go spędzać na korcie tenisowym, na basenie lub na stadionie. Ale dotychczas miałem na to bardzo mało czasu. Mam nadzieję, że to się zmieni.

pless.pl: Ile osób obecnie pracuje w Hotelu Imperium, w związku z rozbudową na pewno przybędzie również obowiązków, które trzeba będzie wykonywać?

Jerzy Folwarski: Zatrudniamy około trzydziestu osób i przewidujemy nowe miejsca pracy, ale bez jakiejś przesady. Zatrudnimy tylko tyle osób, ile będzie potrzebne do tego, aby obiekt funkcjonował i goście czuli się w nim dobrze.

pless.pl: Od wielu osób blisko związanych z tą inwestycją usłyszałem, że uwielbia Pan sam decydować o ostatecznym wyglądzie i architekturze budynku. Czy to prawda, że tak samo Pan decyduje o ułożeniu pomieszczeń, mebli w pokojach, jak i o kolorze na ścianach?

Jerzy Folwarski: Mam taką naturę, że lubię o wszystkim sam decydować. Może mam bardziej wyostrzoną wizję niż inni ludzie, od tych, których znam? Lubię sugerować: tak będzie lepiej, a tak będzie gorzej. Lubię wymyślać funkcje, szczególnie poszczególnych pomieszczeń. I tak naprawdę to ten obiekt powstał w wyniku takiego przekomarzania się z projektantami. Czasami jestem przekonany, że coś jest dobre, ale szukam potwierdzenia od kogoś: czy tak, czy nie; i cieszę się, że dochodziło między nami do takich konstruktywnych dyskusji. Ale tak to się akurat składa, że o większości decydowałem sam i powiem całkowicie szczerze, że jestem sam z siebie zadowolony; że potrafiłem doprowadzić do powstania tego obiektu w takiej bryle, z takimi funkcjami i z taką kolorystyką oraz wyposażeniem. Najważniejsze, żeby byli z tego zadowoleni jeszcze goście – na razie po paru dniach od otwarcia nowej części nie słyszymy jakichś większych uwag.

pless.pl: Wiele osób związanych z Pszczyną twierdzi, że jest ona miejscowością o charakterze turystyki jednodniowej. Pańska inwestycja w hotel jest całkowitym tego zaprzeczeniem. A jak jest naprawdę, łatwo o klientów?

Jerzy Folwarski: Mogę mówić z perspektywy siedmiu lat, bo tyle liczy sobie już hotel odkąd wybudowaliśmy pierwszą część. Wówczas o klientów było trudno, przede wszystkim ze względu na to, iż turyści przyjeżdżają tutaj na lody czy spacer do parku. W Pszczynie bywało bardzo dużo ludzi, ale nikt w hotelu nie mieszkał. Brakowało również wiadomości o noclegach w odpowiednich informatorach. A kiedy ktoś dotarł do nas jakimś sposobem, to dziwił się, że w Pszczynie istnieje taki obiekt. Ale klienci, którzy już nas zdążyli odwiedzić, tak samo chętnie do nas wracali. Dzisiaj sytuacja jest inna. Do hotelu przyjeżdża sporo osób, robią kilkudniowe konferencje, mieszkają długimi tygodniami. Myślę, że to zasługa i hotelu, i Pszczyny, która jest bardzo ładna oraz tego co mogą tutaj ci ludzie zobaczyć, aby ten czas jakoś spędzić. Jestem z tego bardzo zadowolony, a skoro turyści tu przyjeżdżają i wracają, to znaczy, że oni też.

pless.pl: Może skoro już jesteśmy przy istocie hotelarstwa w Pszczynie, to … skąd wziął się u Pana pomysł na taką właśnie inwestycję w tej branży?

Jerzy Folwarski: To długa historia. Kiedyś zastanawiałem się, żeby zrobić bardzo dobrze funkcjonujący serwis, podpisałem stosowne umowy z ludźmi, z autoryzowanymi przedstawicielami różnych firm transportowych, serwisowych. I w czasie wizyty jednego z dyrektorów pewnej firmy wyszliśmy tutaj na taką potężną hałdę ziemi. Powiedział mi: „Jurek, serwis to jest biznes. Ale tu tyle samochodów jeździ, że ty tu musisz wybudować hotel”. Pomysł przypadł mi do gustu, posłuchałem go. Powstał niewielki motel, który z założenia miał służyć ludziom, którzy są w ciągłym ruchu. Z biegiem czasu uzupełnialiśmy wszystkie inne funkcje. Czasem wymogły to na nas przepisy, które akurat się zmieniały. Obecnie cieszę się, że doszliśmy do takiego momentu, kiedy nasz obiekt mieści się w dwóch gminach. To jest niepowtarzalne i wyjątkowe.

pless.pl: Hotel Imperium jest również znany z tego, że często nocują, a przede wszystkim trenują tutaj piłkarze pierwszoligowi, również Ci z czołówki polskiej ligi. Czy istnieje szansa, aby w Pszczynie, właśnie w tym obiekcie zawitała reprezentacja Polski lub jakiś klubowy gigant?

Jerzy Folwarski: To nie jest takie trudne. Gościliśmy już kilkakrotnie młodzieżową reprezentację Polski, gościliśmy ludzi z zarządu związku piłkarskiego, różnych regionalnych ośrodków. Ten obiekt nadaje się do takich pobytów, dobrze się tu czują, mają gdzie potrenować, mają zaplecze. Oczywiście, „apetyt rośnie w miarę jedzenia” i teraz zgłosimy akces na jakąś poważniejszą ekipę. Myślę, że to się nam uda. Mamy wielu przyjaciół, którzy nas polecają. Szkoda tylko, że tak mało śląskich drużyn gra w pierwszej lidze; wtedy na pewno byłoby o tych gości łatwiej, ale i tak dzwonią do nas, rezerwują, przesyłają wyrazy sympatii. Myślę, że to jest tylko kwestia czasu.

pless.pl: I znów pozwolę sobie na przewrotne pytanie: czy istnieje inny hotel na świecie, w którym lubi Pan spędzać swój wolny czas? Może jest jakiś, na którym się Pan wzoruje?

Jerzy Folwarski: Nie jestem aż takim bywalcem hoteli na świecie, … ale jeżeli gdzieś jestem, to zawsze zwracam uwagę na drobiazgi, detale, które staram się tu później przenieść. Znajdują się tu na pewno elementy z innych hoteli, z innych sieci: z Polski, z Kanady, a nawet ze Stanów Zjednoczonych. Niektóre rozwiązania mi się bardzo podobały. Uważałem, że one są proste i funkcjonalne i trzeba je tylko przenieść na nasze podwórko, zachowując oczywiście odpowiednie parametry. Rozwiązania, które już tutaj przeniosłem i zastosowałem się sprawdziły i dzisiaj ludziom się bardzo podobają.

pless.pl: W tym roku Hotel Imperium poszerzył się o salę kongresową i niemal trzydzieści pokoi. Wielokrotnie pokazał Pan, że uwielbia rozwijać swój hotel, nadawać mu więcej funkcji, tak aby szersza była grupa jego odbiorców. Jaki plan rozwoju Hotelu Imperium teraz Pan ma, co powstanie następnie, może już wkrótce?

Jerzy Folwarski: W tej chwili trwają prace adaptacyjne w tej wcześniej powstałej części hotelu. Musi być ona dostosowana do standardów i do wymogów, które sobie założyliśmy i myślę, że ta adaptacja skończy się z końcem roku, najpóźniej w pierwszych dniach stycznia. Innych inwestycji już nie planuję, będziemy tylko starali się utrzymać to, co jest. Pszczyna to nie jest duża metropolia, gdzie ludzie przyjeżdżają aż tak tłumnie. Myślę, że jak zostaniemy na tym poziomie, to będzie to bardzo fajne. I myślę, że będzie to także z pożytkiem dla miasta Pszczyny.

pless.pl: Dziękuję bardzo za spotkanie i życzę kolejnych sukcesów.

Reklama - baner pod artykułem

Reklama - link rotacyjny

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.