Reklama

Wiadomości

  • 20 lutego 2024
  • 25 lutego 2024
  • wyświetleń: 18031

Niepełnosprawni są wzywani na kwalifikację wojskową. Jest nowy przepis, ale mało kto o nim wie

Katarzyna Raszka - radna wojewódzkiego sejmiku do spraw osób niepełnosprawnych z terenu powiatu pszczyńskiego apeluje o to, aby osoby z niepełnosprawnościami nie musiały stawiać się na kwalifikacji wojskowej. W tym roku objęła ona również jej syna Jasia, który urodził się z zespołem Downa. Było to dla niego i jego mamy bardzo stresującym doświadczeniem, a jednocześnie przecież całkowicie zbędnym. Okazuje się, że od końca 2023 roku można zwolnić z obowiązku osobistego stawiennictwa do kwalifikacji wojskowej w przypadku doręczenia wójtowi, burmistrzowi albo prezydentowi miasta orzeczenia stwierdzającego niezdolność lub niepełnosprawność. Pani Katarzyna zauważa jednak, że nikt jej o tym nie poinformował, nie było też takiej informacji na wezwaniu.

kwalifikacja wojskowa
Ilustracja · fot. Powiat


W dniu 8 lutego w Sali Sejmu Śląskiego w Katowicach odbyły się pierwsze obrady Sejmiku Osób Niepełnosprawnych Województwa Śląskiego. Z terenu powiatu pszczyńskiego na kolejną, drugą kadencję została wybrana Katarzyna Raszka, która podczas pierwszego posiedzenia zaapelowała o wystosowanie wniosku do Ministerstwa Obrony Narodowej, aby osoby z niepełnosprawnościami nie musiały stawiać się na kwalifikacji wojskowej.

- Od pierwszego lutego w całym kraju trwa kwalifikacja wojskowa, która w tym roku objęła również mojego syna Jasia, który ma orzeczoną niepełnosprawność w stopniu znacznym. Dla mnie cała ta sytuacja jest niepoważna. W czasach, kiedy mamy wszystko zinformatyzowane, osoby które są niezdolne do samodzielnego życia, nie powinny być wzywane na komisję lekarską, celem wydania orzeczenia o zdolności bądź niezdolności do służby wojskowej- mówi Katarzyna Raszka.

Kasia Raszka z synem Jasiem
Katarzyna Raszka z synem Jasiem · fot. archiwum prywatne


- Apeluję o to, aby nie narażać na taki stres osób, które potrzebują szczególnej troski. Takich przypadków jest wbrew pozorom całkiem sporo. Jeżeli orzeczenie o niepełnosprawności czy decyzja o przyznaniu renty socjalnej odbywa na podstawie dokumentacji medycznej, bez konieczności stawania się przed komisją, to tym bardziej taka możliwość powinna być w przypadku kwalifikacji wojskowej - podkreśla.

- Jako Radna Sejmiku Osób z Niepełnosprawnością Województwa Śląskiego zwróciłam się też do rzecznika prasowego cieszyńskiego Starostwa z pytaniem, jak sprawa kwalifikacji wojskowej w podobnych przypadkach wygląda w naszym sąsiednim powiecie - relacjonuje.

Katarzyna Raszka - radna wojewódzkiego sejmiku d.s. osób niepełnosprawnych
Katarzyna Raszka - radna wojewódzkiego sejmiku d.s. osób niepełnosprawnych · fot. archiwum prywatne


- Otrzymałam odpowiedź, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu głębokim z terenu powiatu cieszyńskiego nie muszą się stawiać na Komisję Lekarską. Wystarczy, gdy opiekun przedłoży Komisji orzeczenie o niepełnosprawności oraz dokumentację medyczną. To jest bardzo dobre rozwiązanie. Niestety mój syn, jak i jego koledzy z niepełnosprawnościami z terenu powiatu pszczyńskiego musieli się stawić przed Komisją. Tak jak polecił mi Szef Wojskowego Centrum Rekrutacji w Tychach, przedłożyłam wcześniej dokumentację medyczną przed komisją lekarską, ale lekarz i tak stwierdził, że dziecko musi się stawić osobiście - wyjaśnia.

Katarzyna Raszka - radna wojewódzkiego sejmiku d.s. osób niepełnosprawnych
Katarzyna Raszka - radna wojewódzkiego sejmiku d.s. osób niepełnosprawnych · fot. archiwum prywatne


- Jaś bardzo mocno tę sytuację przeżył. Dla mnie też było to bardzo przykre doświadczenie, dlatego też zrobię wszystko, aby osoby z różnymi niepełnosprawnościami oraz ich opiekunowie nie byli narażeni na podobne sytuacje - zapowiada.

Apel w tej sprawie został wystosowany do Ministerstwa Obrony Narodowej tak, aby Wojskowe Centra Rekrutacji miały jasne kryteria i aby w wezwaniach znalazła się informacja, że dla osób z niepełnosprawnościami orzeczenia dotyczące służby wojskowej mogą być wystawiane na podstawie dokumentacji medycznej bez konieczności osobistego stawiennictwa.

Po naszej interwencji w sprawie wypowiedział się przewodniczący Powiatowej Komisji Lekarskiej w Pszczynie, lek. Bogumił Krzepina.


Informacja przewodniczącego Powiatowej Komisji Lekarskiej w Pszczynie, lek. Bogumiła Krzepiny

Zadaniem Powiatowej Komisji Lekarskiej jest określenie zdolności do służby wojskowej oraz przyznanie kategorii tej zdolności. Podstawowym elementem kwalifikującym do wydania stosownego orzeczenia jest badanie lekarskie, w skład którego wchodzi badanie podmiotowe (wywiad lekarski), badanie przedmiotowe (fizykalne) oraz analiza posiadanej dokumentacji lekarskiej. Od zeszłego roku ustawodawca złagodził ten przepis, jednak konieczne jest spełnienie pewnych warunków - tzn. "można zwolnić z obowiązku osobistego stawiennictwa do kwalifikacji wojskowej w przypadku skutecznego doręczenia wójtowi, burmistrzowi albo prezydentowi miasta orzeczenia albo wypisu z treści orzeczenia stwierdzającego niezdolność lub niepełnosprawność, na podstawie którego można określić zdolność tych osób do czynnej służby wojskowej oraz poinformowania o tym szefa wojskowego centrum rekrutacji". Taka sytuacja w opisywanym przypadku nie miała miejsca. Tzn. nie spełniono przesłanek wynikających z ustawy - nie dostarczono dokumentacji wójtowi gminy / burmistrzowi.

Zdajemy sobie sprawę, że stawienie się przed komisją jest stresujące dla każdego wezwanego, a zwłaszcza dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Stąd by zminimalizować stres osoby z niepełnosprawnością przyjmowane są jako pierwsze z pominięciem kolejki i badane z poszanowaniem ich praw oraz bez naruszenia w jakikolwiek sposób ich godności. Wszystkie osoby z niepełnosprawnością, które dotychczas były przebadane, były spokojne, raczej zaciekawione nową sytuacją oraz łatwo nawiązywały kontakt z członkami komisji i nie odnotowaliśmy ani jednego przypadku paniki czy też agresywnych zachowań.

Oczywiście problem z badaniami osób z niepełnosprawnościami ciągle istnieje, ale nie dotyczy on kwestii, czy zwolnić taką osobę z obowiązku stawienia się przed komisją czy też nie, ale jest głębszy i dotyczy kwestii sensu wydawania wezwań przed komisje dla osób zwłaszcza ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. To rozwiązanie nie leży w gestii powiatowych komisji lekarskich, ale wymaga głębszych rozwiązań systemowych.



Katarzyna Raszka - radna wojewódzkiego sejmiku d.s. osób niepełnosprawnych
Katarzyna Raszka - radna wojewódzkiego sejmiku d.s. osób niepełnosprawnych · fot. archiwum prywatne


Katarzyna Raszka postanowiła odnieść się do tej informacji.

- Chciałabym zauważyć jeden fakt, że ja najlepiej znam mojego syna i jeżeli kładzie się na podłogę czy z nerwów rwie, co ma pod ręką, a w tym przypadku był to karton znajdujący się w pierwszym pokoju, gdzie dokonywano rejestracji, to jest to objaw agresji i strachu przed trudną dla niego sytuacją. Co niewątpliwie w tym przypadku miało miejsce. W dużym ścisku, w niewielkim korytarzu na kwalifikację czekało wielu młodych mężczyzn i przeciskanie się w tych trudnych warunkach, było bardzo nieprzyjemne i fakt, że nie musiałam czekać w długiej kolejce, tego nie zmienia - relacjonuje.

- Ustawa, o której wspomina Przewodniczący weszła w życie pod koniec ubiegłego roku, zatem jeśli byłam z dokumentacją medyczną syna kilka dni przed terminem jego wezwania, dlaczego pan Przewodniczący nie wskazał mi, jak mogę w tej sytuacji postąpić, tylko podkreślił fakt, że mój syn musi się stawić osobiście? - pyta.

- Aby uniknąć podobnych sytuacji, apeluję do właściwych organów o to, aby podczas następnych kwalifikacji wpisywać do wezwania na kwalifikację w pouczeniu akapit odnoście osób z niepełnosprawnościami, jak mogą uniknąć konieczności stawienia się przed komisją, czego tam nie ma, a sprawa dotyczy wielu osób. Docelowo natomiast należy zabiegać o zmniejszanie biurokracji, czyli niewzywanie w ogóle takich osób na kwalifikację wojskową - podkreśla.

ar / pless.pl

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.