Sztamfer - idzie wiosna, idzie nowe. Sprawdź, co się zmienia!
Artykuł sponsorowany:
Sztamfer, czyli co? Od zawsze ubijak do ziemniaków, ale o tym za chwilunię, bo teraz chcemy powiedzieć o naszym miejscu, a pisząc "nasze" mamy na myśli NASZE WSPÓLNE!
Od samego początku otwarcia naszych drzwi zabieraliśmy Was w przygodę w rzeczy nieoczywiste i smakowaliśmy ich, próbowaliśmy, ale i uczyliśmy się ich razem. I tak w Pszczynie pojawiły się burgery, kraftowe piwo, kuchnia streetfoodowa, ale również zagościły tu stand-upy, kabarety, miejsce, gdzie zaprosiliśmy kulturę, no i Was! Przeszliśmy wspólnie czasy różne, te kolorowe i te mniej, ale razem i zawsze w dobrych humorach mieszając karmę, kulturę i kraft, no i to, to właśnie. Jak zawsze, coś siedziało nam w głowach i właśnie teraz z turbo radością postanowiliśmy Wam posztamfować życie!
A tak na serio, to postanowiliśmy posztamfować ziemniaki, pobawić się nimi. No bo gdzie indziej niż w Sztamferze jest lepsze miejsce do zajęcia się naszym ukochanym warzywem! Kochani, zapraszamy Was na odsłonę naszego nowego menu, w którym - a i owszem - znajdziecie nasze burgery i nowe pomysły na nie:
Zobaczycie przede wszystkim, jak zagrał nam ziemniak i jakim go uwielbiamy!
Ło matko s córkom! Za ziemniaka to się jesteśmy w stanie dać posztamfować i to wielokrotnie, więc zaczynamy przygodę, na którą mieliśmy ochotę od dawna. A całą aferę zaczynamy od przystawek,
które wprowadzą Was do naszego ziemniaka smakami nieoczywistymi, żeby chwilę później przywitały się z Wami ziemniaczane zapiekanki (ale jakie!!!),
kluski (ale z czym!!!),
sztamfowane ziemniaki (a do nich!!!).
To dopiero początek ziemniaczanej przygody! O zupie, jaka będzie, to chyba nawet nie ma co gadać!
Moglibyśmy się rozpisywać, ale nie usiedzisz spokojnie, więc no idziemy sztamfować! Chodźcie też! Czekamy na Was od czwartku!