pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

Wiadomości

  • 30 lipca 2021
  • wyświetleń: 1130

Kiedy będziemy mogli płacić bitcoinem w polskich sklepach?

Materiał partnera:

Na zachodzie można płacić bitcoinem i innymi popularnymi kryptowalutami już od dobrych kilku lat i to w o wiele większym zakresie niż obecnie w Polsce. Coraz więcej osób zaczyna korzystać z niezwykle wygodnych elektronicznych walut i pojawiają się pytania, dlaczego w Polsce nadal bardzo trudno jest z nich korzystać.

Bitcoin przez lata był traktowany jako fanaberia internautów - coś, co będzie rosnąć przez jakiś czas, aż w końcu runie z wielkim hukiem. Wszystkie te teorie okazały się nieprawdziwe, a dzisiejsza wartość największej kryptowaluty znacząco przewyższa ogólną wartość polskiej waluty. Z cyframi nie da się dyskutować i trzeba przyjąć, że kryptowaluty na stałe dołączyły do rynku kryptowalut.

Największym problemem osób niezaznajomionych z elektronicznymi walutami, jest ich pozyskanie. W ostatnim czasie furorę robią serwisy jak Bitcoin Revolution. Umożliwiają one inwestowanie oraz wymianę walut i kryptowalut. Dzięki temu już w kilka chwil można stać się dumnym posiadaczem jednej z najbardziej rewolucyjnych walut na świecie. Internet już się przygotował - wiele polskich i zagranicznych serwisów hazardowych umożliwia płacenie kryptowalutami. Następnym krokiem będzie przygotowanie sklepów i usługodawców. Okazuje się, że to wcale nie takie trudne pod względem technicznym. Najcięższym kamieniem milowym będzie przekonanie opinii publicznej. Polacy nadal mało wiedzą o kryptowalutach, a niewiedza zawsze prowadzi do największych błędów.

Przygotowanie gospodarki do wejścia kryptowalut



Świat powoli otwiera się do wejścia kryptowalut jako standardowego środka płatniczego. W ostatnim czasie niezwykle głośno zrobiło się o największym światowym producencie samochodów osobowych - Tesli. Firma ta ogłosiła, że za ich samochody będzie można płacić bitcoinem. Przedsiębiorstwo zainwestowało nawet sporo pieniędzy w największą kryptowalutę. Szybko jedna wycofano się z tego pomysłu, co wywołało sporo kontrowersji. Krajów, w których można płacić bitcoinem dosłownie za wszystko, nadal jest niewiele. Standardowe waluty nadal są bardzo silnie zakorzenione i raczej niemożliwe jest, żeby kryptowaluty je zastąpiły. Jednak na jednej z karaibskich wysp powstaje bezprecedensowy projekt, który ma umożliwić płacenie dosłownie za wszystko, korzystając z krytptowalut. Projekt ten jest możliwy tylko dzięki temu, że tamtejsza gospodarka jest mała i w pewnym stopniu elastyczna. Takie kraje jak Polska jak na razie nie mają co liczyć na zmianę waluty.

Państwa, które najchętniej przyjmują technologię elektronicznych walut to:
  • Wielka Brytania
  • Japonia
  • Chiny
  • USA
  • Szwajcaria
  • Korea Południowa
  • Malta
  • Niemcy
  • Singapur
  • Malezja
  • Włochy.


Powyższe zestawienie pokazuje, że większość z tych państw to po prostu kraje lepiej rozwinięte. Naturalną koleją rzeczy jest, że kolejne rynki będą otwierać się na waluty elektroniczne. Żeby to jednak mogło nastąpić, gospodarka powinna zostać do tego odpowiednio przygotowana. Każde z powyższych państw musiało wprowadzić odpowiednie regulacje dotyczące użytkowania bitcoina i innych popularnych walut elektronicznych.

Sprawa Polski a waluty elektroniczne



W 2018 roku Polska przyjęła pierwsze regulacje dotyczące korzystania z kryptowalut. W ten sposób udało się opodatkować transakcje wymian, co z kolei pozwala na legalne wejście na polski rynek. W przeciwnym wypadku każdy bitcoin byłby traktowany jako "brudne", nielegalne pieniądze. W 2019 roku wprowadzono kolejne zmiany prawne, na mocy których waluty elektroniczne są akceptowane jako środki płatnicze.

Okazuje się, że wszystko zostało przygotowane. Pozostaje jedynie przygotować odpowiednią infrastrukturę. Żeby to jednak było opłacalne, należy zastanowić się nad zainteresowaniem kryptowalutami. Ta kwestia w naszym kraju nadal jest mocno dyskusyjna. Jednak w ostatnim czasie za sprawą różnych firm, jak przytoczone wcześniej Tesla i Bitcoin Revolution, świadomość Polaków, i dostęp do kryptowalut będzie o wiele łatwiejszy. Przeciętny mieszkaniec Polski nie ma po co korzystać z bitcoina. Chyba że interesuje się inwestowaniem lub bezpośrednio zajmuje się ich wydobywaniem - ewentualnie może być zainteresowany wygodnym anonimowym środkiem płatności.

Szybko zmieniający się kurs a zakupy



Bitcoin jest jedną z najstarszych elektronicznych walut i cechuje się dużą stabilnością. Nawet ogromny cios, którym było wycofanie się Tesli ze wsparcia dla transakcji kryptowalutami, nie wywołało krachu, który wszyscy wtedy przewidywali. Mimo to ludzie nadal boją się inwestować/posiadać kryptowaluty ze względu na ich zmieniającą się wartość. Ostatnio coraz częściej słyszy się, że wartość pojedynczej jednostki może dojść nawet do miliona dolarów. Średnia wartość największej waluty elektronicznej w ostatnich latach prezentowała się następująco:
  • 2017 - 3 500 dolarów
  • 2018 - 7 000 dolarów
  • 2019 - 7 000 dolarów
  • 2020 - 20 000 dolarów
  • 2021 - 35 000 dolarów.


Pomimo tego, że wykresy pokazują wielokrotne wahania wartości, to bitcoin nieustannie rósł w siłę. Biorąc pod uwagę powyższą tendencję, predykcja dotycząca osiągnięcia wartości miliona dolarów już nie jest powodem do śmiechu. Dlatego warto zastanowić się nad sytuacją bitcoina w Polsce, ponieważ najprawdopodobniej odegra on ogromną rolę w niedalekiej przyszłości.

Osoby, które boją się, że ich waluta nagle będzie o wiele więcej warta, a transakcja w sklepie tego nie uwzględni, mogą spać spokojnie. Od dłuższego czasu na świecie działają aplikacje i inne usługi, które automatycznie dostosowują pary walut transakcji. Oczywiście pobierana jest za to opłata, ale jest ona znikoma w porównaniu do ewentualnych strat pieniędzy.

Niestety Narodowy Bank Polski nie uwzględnia kryptowalut w swoich tabelach kursów. To z pewnością znacząco ułatwiłoby sprawę. Jeśli jednak zainteresowanie elektronicznymi pieniędzmi będzie rosło, to NBP w końcu ugnie się i takie kwestie będą normowane w identyczny sposób jak w przypadku dolara, euro, czy funta brytyjskiego.

Płacenie kryptowalutami jest pozbawione udziału pośredników



Brak anonimowości to największy problem, jeśli chodzi o płacenie standardowymi walutami. Praktycznie wszystkie serwisy pośredniczące w płatnościach internetowych zapisują bardzo dużo danych związanych z każdą akcją. Przelewy internetowe w bankach mogą być nawet monitorowane przez różne służby państwowe. W przypadku kryptowalut nie ma mowy o takich działaniach. Waluty elektroniczne nie są obsługiwane przez żadną instytucję. To środowisko składające się wyłącznie z ich użytkowników. W ten sposób wszystkie działania są pozbawione prowizji, a pieniądze przelewane z wykorzystaniem Internetu, nie pozostawiają żadnego śladu. Można to porównać do przekazu gotówki, o którym wiedzą wyłącznie strony zainteresowane.

Dlatego właśnie kryptowaluty mogą odegrać bardzo ważną rolę w niedalekiej przyszłości. Bitcoin to potężna siła, która pozwala na swoim użytkownikom na zarządzenie swoimi środkami bez udziału osób trzecich. Oczywiście w przyszłości z pewnością pojawia się serwisy pośredniczące, które ułatwią przekazy pieniędzy, ale korzystanie z nich pozostanie już tylko w gestii użytkownika. Waluty elektroniczne zapełnią lukę w przekazach elektronicznych. Dzisiaj płatnik nie ma wyjścia - musi skorzystać z pomocy banku lub innego pośrednika.

Zanim wszystkie polskie sklepy udostępnią możliwość płacenia bitcoinem, może minąć nawet kilka dekad. Jednak kryptowaluty już są dostępne w większych miastach i sieciach handlowo-usługowych. To tylko kwestia czasu, aż większość terminali będzie akceptowała możliwość płacenia bitcoinem.