pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

Wiadomości

  • 17 sierpnia 2020
  • wyświetleń: 1035

Kołowrotki spinningowe - poradnik zakupowy

Materiał partnera:

Początkujący spinningiści nie mają łatwo! Na jeden raz trzeba podjąć wiele trudnych decyzji zakupowych - w końcu bez sprzętu nie ma po co wybierać się na łowisko. Na szczęście żyjemy w czasach, w których większość wątpliwości można rozwiać w Internecie. Dziś zajmiemy się podstawą ekwipunku każdego spinningisty, czyli kołowrotkiem. Zastanowimy się, jakimi kryteriami warto się kierować, wybierając swój model, gdzie rozejrzeć się za sprzętem, jaki rozmiar kołowrotka będzie odpowiedni oraz jakiego rodzaju udogodnienia można uznać za przydatne. Zapraszamy!

Kołowrotki spinningowe - poradnik zakupowy


Te kwestie to podstawa - od czego zacząć wybór kołowrotka do spinningu?



Kołowrotki spinningowe występują co do zasady w dwóch wersjach: z przednim (FD) bądź tylnym (RD) hamulcem. Nie chodzi tu tylko o wygląd, ale o sposób działania - modele z przednim hamulcem są nieco popularniejsze, bo łatwiej się nimi posługiwać w trakcie holu, a także wydają się bardziej precyzyjne. Tylne hamulce również mają swoje zalety - sprawdzają się jednak lepiej w wędkarstwie gruntowym lub spławikowym, zwłaszcza przy łowieniu większych okazów. Oczywiście są i tacy wędkarze, którzy wolą wersję z tylnym hamulcem także do spinningu - w zasadzie wszystko jest kwestią preferencji i indywidualnego podejścia. Sam hamulec powinien idealnie odprowadzać, ale też hamować zrywy w trakcie holu okazu.

Kolejna sprawa to waga - zaledwie kilka gramów potrafi zrobić sporą różnicę, jeśli dzierżymy wędzisko w rękach przez wiele godzin. Zasada "im lżej, tym lepiej" wydaje się logiczna, ale rzeczywistość jest bardziej skomplikowana: chodzi raczej o umiar i o prawidłowe proporcje. W końcu do cięższego zestawu konieczny będzie taki kołowrotek spinningowy, który dobrze wyważy całość sprzętu, od wędki po wyrzucaną przynętę. Generalizując, za optimum uznaje się przedział od 200 do 300 gramów. Pamiętaj, że podwójna korbka znacząco zwiększy wagę danego modelu, a kompozyt węglowy to jeden z najlżejszych materiałów dostępnych na rynku.

Idąc dalej - przełożenie. Ten parametr uświadamia nam, ile obrotów rotora wokół osi odbywa się przy naszym jednym obrocie korbką. W sklepach przeważają kołowrotki spinningowe o standardowych przełożeniach, czyli między 4,8:1 a 6,2:1. Niższe przełożenie nada się np. do połowu sandaczy, a większe przełożenie (które umożliwia szybsze holowanie przynęty przy takim samym tempie kręcenia) - do połowu boleni.

Gdzie kupić dobry kołowrotek spinningowy?



Najlepszym miejscem, żeby zacząć poszukiwania, jest oczywiście Internet. Przykładowo - na stronie www.sklepwedkarski.pl/pol_m_Spinningowe_Kolowrotki-44271.html można wybierać spośród kilkuset modeli - znajdują się tam zarówno kołowrotki spinningowe z przednim, jak i tylnym hamulcem, o stałej szpuli oraz typu match. Ceny zaczynają się już od kilkudziesięciu (blisko trzydziestu) złotych i sięgają nawet paru tysięcy. Rozpiętość półek cenowych sprawia, że każdy może znaleźć w sklepie online coś dla siebie. Są tam zarówno propozycje dla początkujących spinningistów, jak i profesjonalnych zawodowców. Co bardzo ważne, do dyspozycji klientów pozostają produkty uznanych marek, w tym Dragon, Okuma, Ryobi, Jaxon, Penn, Mitchell czy Abu Garcia. Wybór konkretnego modelu ułatwia wygodna nawigacja (kołowrotki spinningowe zasłużyły sobie na osobną zakładkę) oraz możliwość sortowania produktów w zależności od preferowanych parametrów.

Kołowrotki spinningowe - jaki rozmiar będzie odpowiedni?



Na rynku dostępne są rozmaite rozmiary kołowrotków spinningowych - od mniejszych niż 1000 aż po nawet 20-30 000 (w przypadku niezwykle mocnych kołowrotków sumowych). Rozmiar modelu warto dobrać do poławianego gatunku drapieżników. Przykład? Do połowu okoni, kleni, jazi albo pstrągów wystarczy niewielki, lekki kołowrotek w rozmiarze 1000 lub 2000. Sandacze, bolenie czy szczupaki nie dość, że są większe i biorą na większe przynęty, to jeszcze stawiają mocniejszy opór - dlatego w ich przypadku warto sięgnąć po rozmiar 3000 lub 4000. Taki kołowrotek da sobie radę z nieco większymi obciążeniami. W przypadku i starcia z wyjątkowo waleczną rybą (jak sum) oraz połowu w silnym nurcie lub wśród morskich fal warto sięgnąć po jeszcze większe rozmiary. Nie ma jednak sensu, żeby przesadzać z wielkością na wyrost; supermocny model co prawda poradzi sobie w wielu sytuacjach, ale mocno obciąży zestaw i naszą rękę.

Co jeszcze? Inne godne uwagi kwestie i udogodnienia



Przeglądając kołowrotki spinningowe, przyjrzyj się jeszcze kilku innym parametrom i szczegółom, takim jak:

  • średnica szpuli i jej pojemność - te głębsze i pojemniejsze przydają się, gdy polujesz na większe okazy. Od średnicy szpuli zależy m.in. łatwość oddawania dalekich rzutów - gdy jest odpowiednio duża, ułatwia nawijanie żyłki. Upewnij się, że sam nawój przebiega prawidłowo - kołowrotek spinningowy musi równiutko układać linkę, żeby wyeliminować ryzyko splątania i umożliwić swobodne zarzucanie zestawu,


  • łożyska - ich rolą jest wspomaganie pracy mechanizmów kołowrotka. Trzy łożyska kulkowe i jedno oporowe to już całkiem satysfakcjonujący układ. Pamiętaj, że jakość bije na głowę ilość - pięć czy sześć porządnych łożysk to o wiele lepszy interes niż kilkanaście słabych elementów,


  • gwarancja - świetnie, jeśli będą to chociaż dwa lata,


  • atrakcyjne dodatki i udogodnienia - jeśli producent lub sprzedawca dodaje do kołowrotka pokrowiec, zapasową szpulę czy oliwkę serwisową, a sam kołowrotek jest dobrej jakości, warto rozważyć jego zakup. Takie przydatne gratisy w dłuższej perspektywie przekładają się nie tylko na podniesienie komfortu, ale też na oszczędności.