pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Wiadomości

  • 27 sierpnia 2020
  • wyświetleń: 3737

Burzliwa dyskusja nad zmianami funkcji w Radzie Gminy Pawłowice

Przewodniczący Rady Gminy Pawłowice, Andrzej Szaweł w czerwcu przerwał sesję, nie poddając pod głosowanie punktu dotyczącego odwołania go ze stanowiska oraz odwołania wiceprzewodniczącej Ireny Grabowskiej. 25 sierpnia odbyła się kontynuacja zerwanego posiedzenia. Przewodniczący i wiceprzewodnicząca zostali odwołani. Zastąpili ich Damian Herman oraz Grzegorz Cyrulik, wybrani w drodze głosowania. Podczas posiedzenia nie brakowało emocji. Jakie były powody decyzji o zmianie stanowisk w Radzie? Okazuje się, że także dla osób pełniących wskazane funkcje są one bardzo niejednoznaczne.

Sesja Rady Gminy Pawłowice - 25.08.2020
Sesja Rady Gminy Pawłowice przeprowadzona w sposób zdalny w programie E-sesja - 25.08.2020 · fot. pless.pl


Radni opozycji zawnioskowali przed kilkoma miesiącami o odwołanie przewodniczącego i wiceprzewodniczącego Rady Gminy oraz o powołanie nowych osób na te stanowiska. Jako powód podawali brak zaufania do działań osób obecnie pełniących te funkcje. Andrzej Szaweł i Irena Grabowska polemizowali jednak z tym zarzutem wskazując, że dotychczas nikt nie składał uwag do ich działań.

Sesja Rady Gminy z dnia 30 czerwca



Wniosek formalny w sprawie odwołania wskazanych osób ze stanowisk, złożony podczas sesji 30 czerwca, nie został dopuszczony przez przewodniczącego Rady pod głosowanie, mimo że punkt dotyczący jego przegłosowania znalazł się w porządku obrad. Przewodniczący przedwcześnie przerwał posiedzenie. Dlaczego?

- Nie będę procedował punktów zgłoszonych przez radnego opozycji Hermana, z uwagi na fakt, że taka sesja powinna odbywać się na tle flagi, godła, a nie na tle meblościanek, regałów, szaf i tak dalej. Poza tym nie jest to w tej chwili najważniejszy temat gminy, gdzie dalej szaleje pandemia, zalane są domy, gospodarstwa i uprawy. Ponadto chcę, aby w sesji uczestniczyli osobiście mieszkańcy, na której dowiedzą się, dlaczego radni opozycji zgłosili wnioski o odwołanie przewodniczącego i wiceprzewodniczącego - przedstawił swoje stanowisko Andrzej Szaweł i dodał: - O ile nie zajdą jakieś nadzwyczajne okoliczności, kolejna sesja odbędzie się w dniu 8 września. Dziękuję wszystkim radnym za uwagę. Uważam XVIII sesję rady gminy za zakończoną .

W tym momencie przewodniczący odszedł od stanowiska komputerowego, z którego obsługiwał zdalną sesję Rady.

Radna Karolina Szymaniec-Mlicka jako jedyna zareagowała wówczas na zachowanie Andrzeja Szawła, który przedwcześnie zakończył posiedzenie. - Czy my możemy tak zrobić, skoro wnioski zostały przyjęte pod głosowanie? - wyraziła swoje zaniepokojenie.

Wówczas transmisja zdalnej rady sesji gminy urwała się.

Warto dodać, że podczas posiedzenia poruszono problem natury technicznej, dotyczący możliwości przeprowadzenia tajnego głosowania poprzez platformę e-sesja. Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, głosowanie nad odwołaniem i wyborem przewodniczącego i wiceprzewodniczącego musi się odbyć w sposób tajny. Wątpliwości te zostały rozwiane - aplikacja e-sesja daje możliwość przeprowadzenia tajnego głosowania. Jest ono przeprowadzane z użyciem szyfrowania danych - nie ma więc możliwości, by ktokolwiek miał dostęp do informacji o sposobie głosowania przez poszczególnych radnych.

Zapis sesji Rady Gminy Pawłowice z dnia 30 czerwca znajduje się tutaj.

Sesja Rady Gminy z dnia 2 czerwca



Dla głębszego przedstawienia problemu, z którym mierzy się Rada Gminy, warto przedstawić również przebieg wcześniejszej sesji Rady - z dnia 2 czerwca. Damian Herman już wówczas prosił o przeprowadzenie procedury odwołania przewodniczącego i wiceprzewodniczącego. Dyskutowano nad zasadnością tego wniosku. Warto dodać, że początkowo ze stanowisk chciano odwołać także przewodniczącego komisji Gospodarki i Mienia Komunalnego, Kamila Wawrzyczka oraz przewodniczącego Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, Henryka Opackiego.

Do sprawy odniósł się Zbigniew Dusza, przewodniczący Komisji Działalności Społecznej: - Jestem zaskoczony (...), jakież pan stawia zarzuty, panie Herman, tym osobom? Ja nie wiem jakie mogą być zarzuty, chyba tylko takie, że to nie Państwo sprawują ten zaszczytny urząd. Bo nie wiem - brak zaufania? Trudno mi to pojąć. Nie marnujmy czasu, my tu powinniśmy inne rzeczy robić, a nie zajmować się takimi sprawami. Czy tu ktoś popełnił jakieś przestępstwo? - powiedział Zbigniew Dusza.

- Zarzut jest jeden: po prostu opozycja ma obecnie siłę, tak jak to powiedział mi pan Herman. Jest dziewięciu radnych w opozycji i dlatego pojawił się zarzut o brak zaufania. Ale na ten temat będziemy mówić na następnej sesji - powiedział Andrzej Szaweł.

Do sprawy odniosła się również odwoływana wiceprzewodnicząca rady, Irena Grabowska. - Nim przejdziemy do dyskusji, chciałabym krótko odnieść się do tego bardzo ogólnikowego zarzutu. Utrata zaufania następuje na skutek zrobienia czegoś złego. Nie chciałabym, żeby mieszkańcy naszej gminy i nie tylko, odnieśli wrażenie, że zarówno ja, jak i moi współpracownicy zrobiliśmy coś złego, wielce niestosownego, niewłaściwego. Ci, którzy mnie znają trochę lepiej niż radni składający ten wniosek, wiedzą, że tak nie jest. Czyż nie prościej i uczciwiej byłoby nazwać rzeczy po imieniu? Nastąpiła zmiana układu sił w Radzie Gminy. Bez względu na to, z którego miejsca będę reprezentowała swoich wyborców, będę to robiła tak jak dotychczas - uczciwie. I trudno mi się zgodzić z tymi kłamliwymi stwierdzeniami - powiedziała Irena Grabowska.

Głos zabrała także Karolina Szymaniec-Mlicka: - Pojawiły się zarzuty, że chodzi tylko o władzę. Nie, nie chodzi o władzę, chodzi o inną wizję funkcjonowania Rady. Dlaczego ja straciłam zaufanie? Mogę powiedzieć wprost. Na tabletach jest odpowiedź przygotowana przez pana przewodniczącego na pismo złożone przez właścicieli żłobka końcem marca - pismo skierowane do Rady Gminy. Ja sobie nie przypominam, żebyśmy to pismo w jakikolwiek sposób opiniowali na komisji 28 kwietnia, a jednak ono poszło. Nie czuję się komfortowo, kiedy mieszkańcy dowiadują się, że radni coś robili, podjęli decyzję, a ja nie brałam udziału w dyskusji nad tą decyzją. Nie mogę w tym wypadku mówić o zaufaniu, bo nie wiem, jakie jeszcze decyzje podjęliśmy jako Rada Gminy, a które nie były nawet przedmiotem naszej dyskusji.

- Jeśli chodzi o żłobki, nie przypominam sobie, pani tutaj opowiada jakieś banialuki. Poprzednio byłem przeciwny, by otwierać żłobki, później głosowałem za tym, żeby dać mieszkańcom, których dzieci chodzą do żłobka, możliwość wysłania ich tam - powiedział Andrzej Szaweł.

- Utrata zaufania jako powód do odwołania z tych stanowisk to, powiem szczerze, jest absurdalne uzasadnienie, ponieważ można zapytać, czy ktoś kiedykolwiek składał zastrzeżenia co do działań podejmowanych przez przewodniczących. Tutaj, tak jak wiceprzewodnicząca Rady wskazała, główną motywacją jest zmiana układu sił i też nie powinno nas to jakoś specjalnie dziwić. Jest to mniejsza, ale jednak polityka i takie rzeczy się dzieją i tutaj nie ma sensu się na to obrażać. Tutaj jednak nie ma co mydlić oczu naszym mieszkańcom i po prostu postawić sprawę uczciwie - jakieś przetasowania zaszły i trzeba w ocenie większości radnych dokonać stosownych zmian. Jeśli byłyby wcześniej jakiekolwiek wątpliwości co do zaufania, chociażby co do mojej osoby, przypuszczam, że pojawiłyby się takie głosy i zostałyby jasno złożone - na piśmie czy ustnie. W całej mojej dotychczasowej działalności nic takiego nie miało miejsca - powiedział radny Kamil Wawrzyczek. - Prosiłbym do tej przyszłej sesji zmienić to uzasadnienie, żeby nie tworzyć tutaj fikcji brakiem zaufania. Wówczas nie będziemy mieć wątpliwości, że konkretne tematy należy przegłosować i żyć z tym po prostu dalej - dodał.

Podobne wątpliwości wyraził Henryk Opacki podkreślając, że wobec jego działań jako przewodniczącego komisji, nie zostały dotychczas zgłaszane żadne zastrzeżenia.

Zapis sesji Rady Gminy Pawłowice z dnia 2 czerwca znajduje się tutaj.

Stanowisko wójta



Zapytaliśmy wójta gminy Pawłowice, Franciszka Dziendziela, czy jego zdaniem przewodniczący Rady Gminy dopuścił się nadużycia swoich kompetencji, nie poddając pod głosowanie punktów dotyczących odwołania ze stanowisk.

- Trudno jednoznacznie określić, czy zachowanie przewodniczącego było nadużyciem. Rozpoczynanie i kończenie sesji należy przecież do kompetencji przewodniczącego. Bezpośrednio po sesji grupa radnych zwróciła się do mnie z prośbą o interpretację sytuacji, ale jej ocena należy do prawników. Poradziłem radnym skorzystać z usług kancelarii prawnej, która jest do dyspozycji urzędu i rady. W środę, 8 lipca, radni spotkają się z prawnikami, aby porozmawiać o tym, jak traktować to, co się wydarzyło - powiedział redakcji pless.pl po czerwcowej sesji wójt Franciszek Dziendziel.

Jednocześnie podkreślił, że Rada Gminy, jako organ stanowiący, jest niezależna od wójta, który jest organem wykonawczym. - Nie będę ingerować w jej działania, bo jestem przekonany, że radni sami dojdą do porozumienia. Nie ulega jednak wątpliwości, że sprawnie funkcjonująca rada jest potrzebna do sprawnego funkcjonowania urzędu, bo uchwala lokalne prawo, bez którego wielu działań nie moglibyśmy podjąć - powiedział wójt.

Do czasu ukazania się artykułu nie uzyskaliśmy jednak informacji na temat ustaleń, jakie padły na spotkaniu z prawnikiem.

Kontynuacja przerwanej sesji rady gminy w sierpniu



Kontynuacja sesji odbyła się 25 sierpnia w sposób zdalny w 100-procentowym składzie członków Rady. Porządek obrad zawierał wyłącznie nierozpatrzone na poprzednim posiedzeniu (30 czerwca) punkty dotyczące odwołania przewodniczącego i wiceprzewodniczącego Rady Gminy oraz wyboru nowych osób na te stanowiska. Na posiedzeniu nie brakowało emocji. Pomiędzy stronami wywiązała się burzliwa dyskusja. Jako pierwszy swoje stanowisko w sprawie przedstawił Andrzej Szaweł.

- Podstawą odwołania nas, zawartą we wniosku, była utrata zaufania. Na komisji Rady Gminy w obecności wójta i wicewójt nie uzyskaliśmy wyjaśnień, na czym polega ten brak zaufania do nas. Chciałbym państwu przekazać, że główną przyczyną wniosku o odwołanie nas był fakt, że dwóch radnych naszej opcji popierających w wyborach w 2018 roku obecnego wójta odeszło do opozycji tj. do ugrupowania radnego Damiana Hermana, który, startując w wyborach na przewodniczącego Rady Gminy w 2018 roku, przegrał ze mną. Radnymi, którzy przeszli na stronę opozycji są Krzysztof Woryna i Dariusz Czakon. Powodem ich przejścia było podjęcie uchwały wystosowanej na mój wniosek o zmniejszeniu ilości liczby posiedzeń komisji rewizyjnej z 18 do 10. Zmniejszenie liczby posiedzeń dla wyżej wymienionych radnych oznaczało zmniejszenie ich diet, ponieważ obecność na komisji rewizyjnej gwarantowała radnemu Worynie 503 złote, a panu Czakonowi 250 złotych, oprócz diet stałych. Przejście tych radnych do opozycji spowodowało, że straciliśmy większość głosów w Radzie. Ten fakt wykorzystał radny Herman, który przyjechał do mojego domu 15 maja w okresie wzmożonej pandemii, bez maski, oświadczając mi, że jego opcja ma teraz większość w Radzie - 9 do 6 radnych i że oni są w stanie przegłosować wszystko. Wobec tego nakazał mi, abym podał się do dymisji. Po wymianie zdań i zapytaniu, kto będzie przewodniczącym, radny Herman wskazał, że on nim zostanie. Ta rozmowa została przeze mnie nagrana. Następnie radny Herman udał się także do wiceprzewodniczącej Ireny Grabowskiej, przedstawiając jej to samo stanowisko. W celu przyspieszenia mojej decyzji o ustąpieniu, zwrócił się nawet do Radia 90 w dniu 3 lipca, kiedy udzielił wywiadu, w którym przedstawił nieprawdziwą wersję - powiedział Andrzej Szaweł.

- Szanowni państwo, radni opozycji nie przedstawili nam żadnych konkretnych zarzutów ani dowodów, że nasza praca pod względem merytorycznym budzi jakiekolwiek zastrzeżenia. A wy, panowie radni Woryna i Czakon, przechodząc na drugą stronę, pokazaliście, czym się kierowaliście. Próbowaliście mnie szantażować, jak mam głosować, jak współpracować z wójtem, pracownikami urzędu i tak dalej, bo jak nie, to odejdziecie. Nie ze mną takie numery. Gdybym wiedział w listopadzie 2018 roku, że tak postąpicie, nigdy w życiu nie zgodziłbym się kandydować na przewodniczącego rady. Wiem, że nasza koalicja liczyła wtedy ośmiu radnych w stosunku do 7 radnych opozycji, ale uważałem, że tę koalicję będzie można utrzymać. Ale nie udało się. Dalsza współpraca już nie miała sensu. Ja to zostawiam w ocenie mieszkańcom - dodał radny Szaweł.

Do słów przewodniczącego Andrzeja Szawła odniósł się radny Damian Herman. - Chciałbym złożyć swoje wyjaśnienie. Rzeczywiście byłem u Andrzeja Szawła i Ireny Grabowskiej 15 maja. Chciałem podkreślić, że jest możliwość, że nie musimy Państwa odwoływać, jeżeli życzylibyście sobie Państwo na swoją prośbę zrezygnować. To w cywilizowanym świecie uważa się za savoir vivre. Jeżeli pan, panie przewodniczący, nagrywał naszą rozmowę podczas wspomnianego spotkania, to bardzo prosiłbym, a nawet żądał jej upublicznienia, ponieważ nie wydaje mi się, żebym mógł w niej panu rozkazywać, ani żądać ustąpienia, ale jeżeli ma pan ją nagraną, bardzo chętnie posłucham. Jeżeli tak tam przedstawiłem sprawę, to przeproszę za swoje słowa. Moją intencją było to, że przyjeżdżam i staram się przedstawić jakąś alternatywę do odwołania. Jeżeli to zostało inaczej odebrane, to bardzo mi przykro, ale chciałbym rzeczywiście to usłyszeć, bo w tym momencie pan niestety mnie oczernia - powiedział.

Do dyskusji włączył się Krzysztof Woryna: - Ja również chciałem się odnieść do słów Andrzeja Szawła. Uważam, że zarówno ja, jak i radny Dariusz Czakon nie wywieraliśmy żadnego wpływu na radnego Szawła. (...) A jeśli chodzi o finanse, to ja, prowadząc swoją działalność mam wystarczającą ilość środków, żeby zapewnić sobie i swojej rodzinie życie na normalnym poziomie i myślę, że Dariusz Czakon także ma zarobki, które wystarczą mu na utrzymanie rodziny, w związku z tym mówienie o tym, że powodem jest zmniejszenie ilości komisji... Ja uważam, że podstawa zmniejszenia ilości komisji jest troszeczkę inna. - mówił.

- Ja mogę panu powiedzieć jaka była podstawa. Taka, że mieszkańcy mówili mi, że jak to jest, że za godzinę, czasami może więcej, bierze pan 503 złote oprócz diety. Tyle górnik nie zarabia. Taka była podstawa. Ja tego sam nie wymyśliłem - wtrącił Andrzej Szaweł.

- Nie będę się zniżał do pana poziomu, jeżeli pan sądzi, że problemem są tylko diety, nie będę pana wyprowadzał z błędu - włączył się do dyskusji Dariusz Czakon.

- Przykro mi, że marnujemy czas i energię, ślubowaliśmy mieszkańcom coś innego, a nie zajmowanie się sobą - powiedział Zbigniew Dusza.

Ostatecznie Andrzej Szaweł został odwołany 9 głosami za i 6 głosami przeciw. Następnie dokonano wyboru nowego przewodniczącego Rady. Został nim Damian Herman. W dalszej kolejności odwołano wiceprzewodniczącą Rady Gminy 9 głosami za i 6 głosami przeciw. Nowym wiceprzewodniczącym został radny Grzegorz Cyrulik.

- Nie chciałabym nic dodawać do tego, co powiedział przewodniczący, chciałam tylko jeszcze raz podkreślić, że dla tych, którzy mnie znają, nic złego nie zrobiłam - powiedziała Irena Grabowska.

Zbigniew Dusza podkreślił że Irena Grabowska była bardzo dobrą przewodniczącą. - Długo takiej nie będzie - powiedział.

Była wiceprzewodnicząca podziękowała Szawłowi za pełnienie prawie dwuletniej funkcji przewodniczącego, jak podkreśliła, w bardzo trudnym okresie dla gminy.

- Wiceprzewodnicząca nie dała nam żadnych powodów do tego, żeby poddawać w wątpliwość, czy pełniła swoją funkcję właściwie. Tutaj, podobnie jak w przypadku wiceprzewodniczącego, pojawiła się w uzasadnieniu informacja o braku zaufania. Nikt nie chciał tego bardziej rozwinąć. To na pewno dotknęło Irenę Grabowską i zniszczyło uczciwe podejście do tematu. Przykre jest to, że nie jesteśmy w stanie sobie wprost powiedzieć, z czego pewne ruchy wynikają, tylko za zasłoną dymną odwołujemy wszystkich po kolei - powiedział radny Kamil Wawrzyczek.

Wójt Franciszek Dziendziel podziękował odwołanym przewodniczącemu i wiceprzewodniczącej za współpracę. Podkreślił, że reprezentując wszystkie strony polityczne, życzy powodzenia nowo wybranym osobom.

Damian Herman również podziękował za współpracę. - Rozmawialiśmy długo, myślę, że dla większości z nas nie było to radosne przeżycie. Mam nadzieję, że pokładane we mnie nadzieje nie będą płonne i że stanę na wysokości zadania.

Następnie podziękowania za okres współpracy wójtowi, wicewójt, wszystkim pracownikom urzędu gminy i mieszkańcom złożył Andrzej Szaweł. - Panu, panie Herman, życzę, żeby z taką samą determinacją walczył pan o sprawy mieszkańców gminy, jak walczył pan przez prawie dwa lata o stanowisko przewodniczącego Rady - podsumował.

Zapis sesji Rady Gminy z dnia 25 sierpnia znajduje się tutaj.

ar / pless.pl

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

REKLAMA - LINK ROTACYJNY

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.