Praca Pszczyna Praca Pszczyna

pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Wiadomości

  • 13 kwietnia 2020
  • 14 kwietnia 2020
  • wyświetleń: 11465

Renata Zborowska: "U nas nic się nie dzieje"

W czasie, gdy wokół panuje ogólne zaniepokojenie rozwijającą się epidemią koronawirusa, mamy jakby więcej wolnych chwil, żeby sobie przemyśleć to i owo. Radio, telewizja, internet to niemal cały nasz kontakt ze zewnętrznym światem. W takiej sytuacji często mamy okazję, żeby się zastanowić nad sprawami, które dotąd nam umykały, wydawały się nieistotne czy po prostu mniej ważne od innych.

Jeśli chcesz opublikować swój felieton, wyślij go za pomocą tego formularza. Najciekawsze teksty opublikujemy na łamach portalu, a niektórym autorom zaproponujemy stałą współpracę. Osobom publikującym felietony gwarantujemy najwyższą jakość komentarzy i zero hejtu! Zapraszamy do współpracy!


Mnie na przykład od dłuższego czasu dręczy problem dostępu do kultury w naszym mieście. Jako osoba bardzo zainteresowana i zaangażowana jestem głęboko poruszona zarzutami wielu osób, że "u nas nic się nie dzieje", że Pszczyna to pustynia kulturalna. Wielokrotnie na różnych forach czytałam krzywdzące wypowiedzi, krytykujące na przykład działania Pszczyńskiego Centrum Kultury.

I na nic tłumaczenia, podawanie przykładów, zachęcanie do udziału w różnych imprezach. Do krytykujących nic nie dociera. A przecież można w bardzo prosty sposób przekonać się, jak jest naprawdę. Ja opowiem na własnym przykładzie, przedstawię własne doświadczenia w tej mierze.

Od ponad ośmiu lat we współpracy z Pszczyńskim Centrum Kultury prowadzę cykliczne spotkania "Poezja i muzyka pod 13" (raz w miesiącu) oraz od ponad pięciu lat "Popołudnie dla najmłodszych" (wcześniej "Dzieci dzieciom") co dwa miesiące. Zebrałam wokół siebie grupę ludzi w różnym wieku, którzy wraz ze mną biorą udział w tych spotkaniach, śpiewają, recytują. Staram się dbać o reklamę tych wydarzeń, przygotowuję ładne plakaty, zaproszenia, informacje w internecie, w mediach społecznościowych. Zyskałam przez ten czas grono sympatyków, którzy regularnie uczestniczą w tych spotkaniach. I byłoby praktycznie wszystko w porządku gdyby nie to, że o tych wydarzeniach wie naprawdę niewielka zainteresowana grupa.

Często spotykam się ze zdziwieniem, że takie rzeczy dzieją się tuż obok, że każdy może przyjść i wziąć udział, że to za darmo, że przy okazji kawa, herbata, ciasteczko. Może ktoś powiedzieć, że nie trafiam w gust większości, że to tylko dla wybranych, dla koneserów polskiej poezji.

Niestety, trochę prawdy w tym jest, ale znam również zdanie osób, które myślały tak samo, a kiedy przypadkowo przyszły na spotkanie, stwierdziły, że tak naprawdę warto było. I często stają się stałymi bywalcami wieczorów pod "13".

Dlaczego tak się dzieje? Ludzie szafują ostatnio stwierdzeniem, że trzeba czytać ze zrozumieniem. Ja dodałabym, że trzeba chcieć czytać. Na nic wszystkie moje zabiegi, żeby zareklamować wydarzenie za pomocą rzucających się w oczy plakatów, bo większość osób nie zauważa, co dzieje się wokół. Dopiero, kiedy pokażę palcem plakat, raczą zwrócić na niego uwagę. Podobnie jest z koncertami dla dzieci. Plakaty wiszą w każdej szkole i każdym przedszkolu. I nic z tego nie wynika. A relacje z każdego koncertu na stronie Pless (sprawozdanie, zdjęcia i filmiki) też przechodzą bez echa. Bo ludzie nie chcą widzieć, nie chcą przystanąć, przeczytać, zapamiętać terminu, przyjść z dzieckiem. Bo nie.

Ja na szczęście przeważnie nie narzekam na frekwencję na koncertach, bo, jak mówiłam wcześniej, jest już stałe grono naszych odbiorców, ale miło byłoby, gdyby było ich więcej i gdyby to, co robimy od ponad ośmiu lat, wpisało się w świadomość mieszkańców miasta i okolic.

Czyli nie "nic się u nas nie dzieje", tylko nie chcemy wiedzieć, co się dzieje. A wystarczy zerknąć na przykład na stronę PCKulu i znaleźć informacje na temat aktualnych wydarzeń, przystanąć na chwilę przed tablicą ogłoszeń i zapoznać się z treścią plakatów. Nie trzeba od razu brać w tym udziału, jeśli nie czujemy potrzeby, ale przynajmniej będziemy wiedzieć, że coś takiego jest.

Takie refleksje naszły mnie w tym czasie, kiedy żyjemy wolniej i mamy więcej czasu. Zapraszam do zapoznania się z naszą działalnością. Może Wam się spodoba i zechcecie się z nami spotykać w kolejnych miesiącach?

Renata Zborowska

Emerytowana nauczycielka języka polskiego, obecnie pracuje w bibliotece, zajmuje się we współpracy z Pszczyńskim Centrum Kultury organizowaniem autorskiego cyklu "Poezja i muzyka pod 13" oraz "Popołudnie dla najmłodszych" oraz wielu koncertów i imprez charytatywnych. Aktywnie uczestniczy w życiu artystycznym miasta oraz udziela się w Stowarzyszeniu Pszczyński Uniwersytet Trzeciego Wieku.

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.