pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

Reklama - billboard wiadomości

Wiadomości

  • 24 lipca 2001
  • wyświetleń: 4164

Powódź w Pszczynie

Zgodnie z zarządzeniem Przewodniczącego Gminnego Komitetu Przeciwpowodziowego w Pszczynie ogłoszony został z dniem 20 lipca 2001r. godz.15 stan alarmu przeciwpowodziowego.

Powódź w Pszczynie - 07.2001



Jak donoszą ogólnopolskie rozgłośnie stan ten obowiązuje również w województwach dolnośląskim i małopolskim w powiecie limanowskim. Oprócz tego na tych terenach systematycznie utrzymuje się pogotowie przeciwpowodziowe.
Nasze miasto okazało się jednym z terenów najbardziej zagrożonych miejscowym zalaniem. Wszystko to za sprawą nieustannych opadów, które utrzymują się od kilku dni nad naszym regionem. W nocy ze środy na czwartek nad Pszczyna przeszła nawałnica, która spowodowała gwałtowny wzrost poziomu wody na zbiorniku w Łące. W piątek opady się utrzymywały, a woda stopniowo przedostała się do Pszczynki. Władze miasta wraz z powiatowymi zdecydowały się w poniedziałek na ogłoszenie alarmu przeciwpowodziowego. Powołany został komitet przeciwpowodziowy, ustawicznie udzielający pomocy.

Na dzień dzisiejszy wezbrane wody Pszczynki przede wszystkim zalały Park Dworcowy i skansen. Zagrożony jest jeden z najstarszych budynków skansenu- stodoła biedniacka z 1811 roku. Eksponaty muzealne nadal stoją w wodzie, podobnie jak w 1997 roku kiedy to woda utrzymywała się przez tydzień.
Woda podchodzi już pod domy na ulicy Dworcowej. Po wczorajszych ulewach podtopione zostały domy na ulicy Katowickiej, skąd w nocy z 23 na 24 lipca ewakuowano rodzinę. W poniedziałek w piwnicach restauracji Sułtan odpompowywano wodę, której przybierało z godziny na godzinę. Największemu zalaniu uległa ulica Brzechwy, gdzie od kilku dni woda uniemożliwia przejazd samochodem. Zalane są garaże, magazyny, piwnice. W poniedziałek straż pożarna ewakuowała kolejne rodziny. Pszczynka wylewa wzdłuż całej swej długości, więc los mieszkańców ulicy Brzechwy mogą podzielić kolejne domostwa położone nad brzegiem rzeki.
Pierwsze efekty widoczne były już 2 tygodnie temu, kiedy to rósł poziom wody na pszczyńskich polach golfowych. Dziś pola te toną w wodzie , a pompowanie powoli nie przynosi efektów. Tereny te, choć zawsze podatne na mniejsze lub większe zalanie w czasie deszczu, teraz wyglądają jak małe jeziora dochodzące aż do parking na ulicy Żorskiej. Chociaż jeszcze nie czas na szacowanie szkód, gdyż sytuacja kryzysowa nadal się utrzymuje, wiadomo już jednak, iż zalanych jest 2000 ha użytków rolnych oraz 100 ha parku pszczyńskiego. Kolejne straty pokażą się w niedalekiej przyszłości. Obecnie jest godzina 17.00, wtorek 24 lipca, grzmi, powoli znowu zaczyna padać deszcz. Od wczoraj do dzisiaj poziom wody spadł o 9 cm. Prognozy meteo nie są jednak optymistyczne.

J.C.

Reklama - baner pod artykułem

Reklama - link rotacyjny

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.