pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

Wiadomości

  • 11 czerwca 2015
  • wyświetleń: 1833

Wielki finał TMP w Starej Pralni!

Artykuł sponsorowany:

IV edycja Teatralnej Maszyny Pszczyna przyniosła niezapomniane wrażenia wszystkim miłośnikom sztuki. Tegoroczny festiwal został zorganizowany z wielkim rozmachem. W przeciągu zaledwie czterech dni odbyło się aż osiemnaście wydarzeń artystycznych, których ukoronowaniem był wielki finał na deskach Starej Pralni.

Zdjęcia ze spektaklu "Caligula" w wykonaniu Teatru im. Stanisława Ignacego Witkiewicza · fot. Zbigniew Żupa


W ramach projektów Dializa dla Kultury oraz Pro Salute Theatrum realizowanych przez spółkę Centrum Dializa we współpracy z Fundacją Pro Salute do Pszczyny udało zaprosić się legendarny, zakopiański Teatr im. Stanisława Ignacego Witkiewicza.

Na czas festiwalu przestrzeń dawnej pralni przyszpitalnej została zrewitalizowana. Miejsce to zostało wyposażone w profesjonalne nagłośnienie, scenę oraz okotarowania. Na tle misternie przygotowanej scenografii widzom został zaprezentowany dramat Alberta Camus'a pod tytułem "Caligula". Krwawo zapisany na kartach historii rzymski imperator odrzucił wszelkie normy moralne i społeczne w poszukiwaniu wyzwolenia z człowieczeństwa. Przedstawienia dopełniła muzyka Tomasza Stańki.

Dramat został bardzo dobrze odebrany przez licznie zgromadzoną widownię. Emocji dodawał fakt, iż był to pierwszy występ zamiejscowy Teatru im. Stanisława Ignacego Witkiewicza od prawie trzynastu lat. Ponadto ostatni spektakl w tym sezonie.

Organizatorzy zadbali także o widzów, którzy nie przepadają za zbyt mrocznymi klimatami. Wielki finał w przyszpitalnej pralni poprzedziły dwa przedstawienia. Pierwszego dnia festiwalu publiczności został zaprezentowany "Wodewil Warszawski" Teatru Pijana Sypialnia. Muzyczna opowieść, której scenariusz powstał w oparciu o komiczną operetkę Feliksa Szobera "Podróż po Warszawie", opisującą losy grupy dziewcząt wyruszających na podbój stolicy celem znalezienia sobie bogatych mężów. Zebranych w taneczny nastrój wprawiły przedwojenne szlagiery takie jak "Andzia", a także mniej znane utwory rozbrzmiewające niegdyś na warszawskich podwórkach.

Półmetek na deskach Starej Pralni stanowiła brawurowa interpretacja komedii Aleksandra Fredry pt.: "Mąż i żona". Spektakl w wykonaniu Kompanii Teatralnej Mamro to zabawne, a zarazem zmysłowe przedstawienie rozluźnienia obyczajów, używania życia bez skrupułów moralnych, a także bez zachowywania pozorów. Sztuka została bardzo entuzjastycznie przyjęta przez widzów.

To co dobre, niestety nie trwa wiecznie. Na otarcie łez, że festiwal Teatralna Maszyna Pszczyna IV mamy już za sobą, Centrum Dializa zaprasza do Starej Pralni już za rok.