pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Wiadomości

  • 23 lutego 2012
  • wyświetleń: 17229

Prokuratura z Pszczyny w TVN

Za ukrywanie akt stanęli przed sądem. Byli prokuratorzy z Pszczyny przez kilkanaście lat wpisywali w statystyki: "zakończone", a akta spraw chowali w szafach. Reportaż opisujący ten proceder został wyemitowany w programie "Superwizjer" w stacji TVN.

Prokuratura w Pszczynie
Siedziba Prokuratury w Pszczynie · fot. pless.pl


Wśród kilkuset tak "załatwionych" śledztw i dochodzeń znalazła się również sprawa Pani Ewy, której mąż zamienił dom w piekło. Wielokrotnie podczas awantur interweniowała w jej domu policja. Spisywała zeznania, przesłuchiwała, a materiały wysyłała do prokuratury. Pszczyńscy prokuratorzy nigdy nie oskarżyli jednak jej męża o znęcanie się nad rodziną. Kobieta do dziś czeka na eksmisję swego prześladowcy z mieszkania.

To tylko jedna z wstrząsających historii, które wyczytać można w schowanych w szafach aktach czterystu pięćdziesięciu postępowań prokuratorskich, których nie zakończono. Gdy kilka lat temu w Pszczynie było głośno o aferze z aktami, wszyscy sobie zadawali pytanie: jakie łapówki musieli brać prokuratorzy, że tak wielu sprawom "ukręcano łeb"? Wyjaśnienie tej zagadki okazuje się jednak zaskakująco banalne. Prokuratorzy ratowali wyniki statystyczne swojej firmy.

Kreowanie dobrych statystyk odbywało się jednak nie tylko w Prokuraturze Rejonowej w Pszczynie. Inne, podobne sprawy nie doczekały sądowego epilogu. Śledztwa zostały umorzone. Jakie tajemnice schowano w ten sposób w aktach zamkniętych w archiwach? Dziennikarze "Superwizjera" odsłonią świat nacisków i kreowanych ciągle statystyk w polskiej prokuraturze.

Reportaż Marcina Friedricha można obejrzeć na stronie superwizjer.tvn.pl.

new / pless.pl, źródło: superwizjer.tvn.pl

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.