Sport

  • 28 kwietnia 2026
  • 1 maja 2026
  • wyświetleń: 3667

Wakeboard, snowboard i... padel. Kim jest trener kadry z Pszczyny - Mateusz Wolski?

Z Pszczyny pochodzi wiele osób z zaskakującymi życiorysami oraz dużymi osiągnięciami. Jedną z nich jest Mateusz Wolski - trener reprezentacji Polski w wakeboardzie, instruktor w jednej ze szkółek tej dyscypliny, a także trener snowboardu i od niedawna padla w pszczyńskim klubie. Przybliżamy jego sylwetkę oraz dyscypliny sportowe, którymi się zajmuje.

Mateusz Wolski
Mateusz Wolski - trener reprezentacji Polski w wakeboardzie · fot. archiwum prywatne


Zainteresowanie wakeboardem u Mateusza pojawiło się dopiero około 22. roku życia i - jak sam przyznaje - był to czysty przypadek:

- Wakeboard pojawił się przypadkiem - kolega pracował na wakeparku i mnie tam zabrał. Spodobało mi się od razu, była to fajna odskocznia od snowboardu i deskorolki - mówi Mateusz Wolski.

Wcześniej dużo jeździł na deskorolce i snowboardzie. Jest jedną z osób, które pamiętają otwarcie skateparku w Pszczynie. Wakeboard stał się dla niego także alternatywą mniej kontuzjogenną - deskorolka wiązała się z większym ryzykiem urazów. Mateusz bardzo szybko wszedł w świat tej dyscypliny: zaczął pracować na wakeparku i został zawodnikiem. Jego kariera rozwijała się do momentu poważnej kontuzji, która wykluczyła go ze sportu na trzy lata.

- Złamałem kość w kostce. Na początku wydawało się to błahe, bo był to mały odłamek, ale niestety kość nie zrosła się prawidłowo. Potrzebowałem jednej operacji, która okazała się nieskuteczna, a później - po pewnym czasie - drugiej. Gipsy, ortezy i to wszystko sprawiło, że przez trzy lata nie mogłem uprawiać sportu - wspomina.

Od początku dorosłego życia myślał o karierze trenerskiej, jednak to właśnie okres kontuzji sprawił, że szczególnie się na niej skupił. Już wcześniej prowadził zajęcia z wakeboardu i snowboardu, ale wtedy zaangażował się w to całkowicie. Zapytany o drogę do zostania trenerem, wyjaśnia:

Mateusz Wolski
Mateusz Wolski · fot. archiwum prywatne


- Jeżeli chodzi o snowboard, to w Polsce jest to bardziej rozwinięte - istnieją instytucje, w których zdobywa się uprawnienia instruktorskie i kolejne stopnie. Jest to bardziej usystematyzowane. Natomiast w wakeboardzie również istnieje kurs trenerski organizowany przez Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego. Po jego ukończeniu można prowadzić zajęcia. Na ten moment nie ma stopniowania kursów, choć moim zdaniem powinno się pojawić w przyszłości - mówi nasz rozmówca.

Droga do funkcji trenera kadry narodowej to już osobna ścieżka. W przypadku Mateusza była ona efektem szybkich sukcesów jego podopiecznych, którzy w krótkim czasie zaczęli zdobywać osiągnięcia na ważnych zawodach i trafiać do reprezentacji. To wpłynęło na decyzję związku. Warto zaznaczyć, że aby zawodnik dostał się do kadry narodowej, musi zdobyć określoną liczbę punktów oraz zająć premiowane miejsce na mistrzostwach świata lub Europy.

Istotna jest także specyfika tej dyscypliny w Polsce. Liczba aktywnych zawodników jest stosunkowo niewielka, co przekłada się również na małą liczbę trenerów. Środowisko jest przez to dość hermetyczne - większość osób się zna i wzajemnie się wspiera. Na niszowość sportu wpływa również fakt, że wakeboard nie jest dyscypliną olimpijską, co oznacza mniejsze finansowanie z ministerstwa. Pojawia się jednak "światełko w tunelu", ponieważ może się to zmienić na Igrzyskach Olimpijskich 2032 roku.

Mateusz Wolski
Mateusz Wolski - trener reprezentacji Polski w wakeboardzie · fot. archiwum prywatne


Pozycję Polski w tej dyscyplinie Mateusz określa jako "goniącą". Znaczącym sukcesem był zeszłoroczny brązowy medal drużynowy na mistrzostwach Europy juniorów i seniorów - pierwszy taki w historii. Pierwsze miejsce zajęli Włosi, drugie Niemcy, co pokazuje, do kogo Polska stara się dorównać. W porównaniu z Niemcami przegrywamy jednak pod względem infrastruktury i systemu szkolenia. Mateusz podaje przykład, że u naszych zachodnich sąsiadów zdarzają się lekcje wychowania fizycznego
odbywające się na wakeparku.

Warto dodać, że jego podopieczni są również medalistami mistrzostw świata i Europy - to efekt pracy trenera, zawodników oraz całego zespołu współpracowników.

Mateusz Wolski od niedawna jest także trenerem padla w pszczyńskim klubie. Jego życie od zawsze kręciło się wokół sportów deskowych, dlatego zapytałem, skąd zainteresowanie dyscypliną wywodzącą się z tenisa:

- W zeszłym roku zorganizowaliśmy obóz w Hiszpanii, gdzie często jeździmy. Przy hotelu mieliśmy korty do padla i bardzo mi się to spodobało, zwłaszcza że wcześniej grałem w squasha. Po powrocie sprawdziłem, gdzie w okolicy można grać, i zaangażowałem w to znajomych. Jestem osobą, która jeśli coś znajdzie, to angażuje się w to w stu procentach - zorganizowałem sobie trenera, zacząłem startować w zawodach amatorskich i szybko pojawiły się postępy. Zrobiłem też kurs trenerski i zostałem trenerem padla na pszczyńskich kortach Padel ON. To dla mnie również pewnego rodzaju powrót do czasów, gdy mieszkałem w Pszczynie - opowiada.

Mateusz Wolski
Mateusz Wolski - trener reprezentacji Polski w wakeboardzie · fot. archiwum prywatne


Dzień Mateusza jest bardzo intensywny - jest trenerem kadry w wakeboardzie, pracuje w klubie, organizuje obozy dla zawodników, zimą prowadzi zajęcia snowboardowe, a teraz także trenuje padla. Sam przyznaje, że jest osobą pracowitą i lubi podejmować nowe wyzwania, a wszystkie te role udaje mu się pogodzić. Co ważne - daje mu to satysfakcję.

Jak podkreśla, w wakeboardzie jego wieloletnia praca zaczyna przynosić efekty i może pozwolić sobie na nieco spokojniejsze tempo rozwoju. W przypadku padla natomiast wciąż intensywnie się rozwija i angażuje, by osiągnąć wysoki poziom.

Korty Padel ON znajdują się przy ulicy Nałkowskiej 17 - tam można zapisać się na zajęcia i zagrać razem z Mateuszem.

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.