pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

REKLAMA

Sport

  • 8 lutego 2014
  • 10 lutego 2014
  • wyświetleń: 1908

Stanowisko Zarządu PLKS Pszczyna

Stanowisko Zarządu PLKS Pszczyna w formie sprostowania do tekstów "Koniec PLKS-u Pszczyna?" (Gazeta Pszczyńska, nr 1 z 14 stycznia br.) i "Dlaczego zarząd nie walczyło PLKS? (Gazeta Pszczyńska, nr 2 z 28 stycznia br.) podpisanych przez Tomasza Kropidłę.

1. Zamieszczone w Gazecie Pszczyńskiej teksty zawierają wiele informacji nieprawdziwych, mijających się z faktami. Są nierzetelne, tendencyjne, nacechowane złą wolą i naruszają dobre imię członków Zarządu PLKS Pszczyna i członków Klubu.

2. Nikt, a na pewno nie Zarząd Klubu nie stawiał i oficjalnie nie formułował celu jakim miałyby być - zdaniem Autorów w/w tekstów - awans do 1-szej ligi rozgrywek siatkówki kobiet w Polsce. Członkowie Zarządu są w pełni świadomi, że w aktualnej sytuacji finansowej klubu i kadrowej drużyny, jest to cel nierealny. Koszty gry i utrzymanie drużyny w rozgrywkach 1-szej ligi , to minimum 800-900 tyś. złotych, a na taki fundusz ani Klubu, ani szeroko rozumianego (samorządy, sponsorzy, darczyńcy itp.) środowiska pszczyńskiego nie stać. Jedynym celem (i nie kategorycznym) jaki stawiano trenerowi drużyny to utrzymanie się w rozgrywkach 2-giej ligi. Rzeczywistość okazała się znacznie lepsza - jesteśmy w czołówce swojej grupy i właściwie mamy zapewnioną grę w fazie play-off.

3. Klub - mimo intensywnego wysiłku i starań wszystkich członków Zarządu Klubu - boryka się z ogromnymi trudnościami finansowymi zagrażającymi utrzymaniu drużyny w rozgrywkach 2-giej ligi. Zarząd Klubu już od dłuższego czasu informował (i prosił o pomoc)władze miasta i powiatu o trudnej sytuacji finansowej i wyczerpaniu właściwie - dla jej poprawy - własnych możliwości. Przykładowo: pismo do Starosty Pszczyńskiego z dnia 5 czerwca 2012r. i z 20 listopada 2012r. Zarzut, że Zarząd "nie walczył o PLKS i niewiele robił dla zbilansowania budżetu jest nieprawdziwy. Otrzymywaliśmy od samorządu Miasta Pszczyna spore sumy, głównie na stypendia dla zawodniczek (chwała Burmistrzowi i Radzie Miasta za to!), ale było to zaledwie ¼ niezbędnego budżetu, o resztę musieliśmy zadbać sami, co nie było łatwe, a z czasem bardzo trudne. W ostatnim sezonie (2013/2014) sytuacja ta się znacznie skomplikowała - ubyło kilku ważnych sponsorów i mimo pozyskania przez członków Zarządu paru nowych, sytuacja nie poprawiła się, "dziura" budżetowa powiększyła się i niebezpiecznie zagroziła bytowi Klubu.

Podjęto również działania oszczędnościowe, radykalnie (od 1/3) zredukowano kontrakty zawodniczek, ale to tylko nieznacznie poprawiło sytuację finansową Klubu. Gdyby nie podjęte działania i wynikająca z nich pomoc finansowa KS Jastrzębie-Borynia, Zarząd musiałby wycofać drużynę z rozgrywek drugoligowych, wpychając Klub w jeszcze większe długi wynikające z kar umownych. Klub aktualnie zalega kilka tysięcy złotych za wynajem mieszkań dla zawodniczek i trenerowi drużyny z wypłatą za trzy miesiące. Dzięki zrozumieniu przez trenera sytuacji finansowej Klubu i prowadzenie prawie społecznie drużyny, rozgrywki w 2-giej lidze nie zostały zawieszone. Współpraca z KS Jastrzębie-Borynia (KJ-B) pozwala na stopniowe zbilansowanie budżetu Klubu. W aktualnej sytuacji Klubu podjęcie decyzji o współpracy i współfinansowaniu rozgrywek drużyny w 2-giej lidze i podpisaniu 18 stycznia br. umowy przedwstępnej z KJ-B było właściwie jedynym wyjściem dla ratowania przed upadłością.

Władze miasta i powiatu znają aktualną sytuację finansową PLKS Pszczyna i ze zrozumieniem podchodzą do podejmowanych przez Zarząd Klubu działań. Świadczą o tym ostatnie wypowiedzi Burmistrza Pszczyny i Starosty Pszczyńskiego. I tak Burmistrz Dariusz Skrobol w wywiadzie zamieszczonym w Panoramie ukazującej się na terenie Pszczyny(nr 1/2014 - styczeń), powiedział między innymi "Mając na uwadze dobro klubu, rozumiem, że przyjęte rozwiązanie jest jedyną drogą na uratowanie drużyny przed ogłoszeniem upadłości i wycofaniem PLKS-u z rozgrywek, pamiętać jednak trzeba , że priorytetem dla mnie jest wspieranie finansowe i merytoryczne pszczyńskiego sportu".

W tym samym numerze Panoramy Starosta Paweł Sadza w rozmowie z Marcinem Szeles na pytanie: Nie żal Panu pszczyńskich siatkarek, które być może może już niebawem reprezentować będą Jastrzębie Zdrój?, powiedział "Jeżeli dalej pozostaną pszczyńskie, będzie wszystko ok., ale jeżeli rzeczywiście po latach Pszczyna zniknie z nazwy, będzie to niepowetowana strata. Rynek sportowy nie jest obecnie rynkiem łatwym. Pieniądze na finansowanie sportu trzeba pozyskiwać z różnych źródeł. Czasem problemy finansowe klubów zmuszają do podejmowania trudnych decyzji. Lepsze jednak takie rozwiązanie, aniżeli likwidacja klubu, nieprawdaż?"

4. Prezes Zarządu PLKS Pszczyna, po odejściu ze stanowiska Starosty powiatu pszczyńskiego zgłosił nowym władzom powiatu i miasta odejście z kierowania klubem, proponując żeby ktoś z nowych władz objął tę funkcję. Prezes Klubu z nowych władz objął tę funkcję. Prezes Klubu zajmujący wysokie stanowisko, najlepiej kierownicze we władzach powiatu lub miasta ma potencjalnie większą moc sprawczą, co ma ogromne znaczenie w pozyskiwaniu funduszy na zarządzanie klubem, pozyskiwanie sponsorów itp. Ale takie proponowane rozwiązanie nie zostało (przez nowych włodarzy powiatu i miasta) przyjęte i niejako przymuszono Prezesa i członków Zarządu do dalszego działania i zarządzana Klubem. Prośby pozyskania nowych, prężnych działaczy nie powiodły się - były osoby zainteresowane pracą w klubie, ale za wynagrodzeniem finansowym. A tradycyjnie od wielu lat członkowie Zarządu Klubu działają społecznie i nawet księgowość prowadzona jest bez wynagrodzenia. Rokrocznie wydajemy materiały informacyjno-promocyjne (kalendarze, teczki biurowe itp.), w których zawsze zapraszamy do współdziałania i współpracy z naszym Klubem, sponsorowania itp.

5. Zarzut braku współpracy PLKS-u ze szkółką dziewcząt, formułowany przez Macieja Stiebera , dyrektora Powiatowego Ośrodka Sportu i Rekreacji nie jest sprawiedliwy i pomija ważne elementy tej współpracy. Zarząd Klubu i zawodniczki PLKS-u od kilku lat aktywnie popularyzuje tę dyscyplinę sportu na terenie Powiatu i Miasta. Między innymi z inicjatywy naszego Klubu zawodniczki uczestniczyły w lekcjach WF na naszym terenie i efektem był napływ ok. 150 dziewczyn do uprawiania tej dyscypliny i część z nich została "zagospodarowana" - powstał Uczniowski Klub Sportowy (UKS). Na treningi dziewcząt były delegowane najlepsze zawodniczki Klubu. Ostatnio pracuje z dziewczętami i treningi prowadzi Kapitan zespołu PLKS Joanna Pyrek, która w imieniu Klubu zawsze zaprasza (nie tylko do podawania piłek) na zawody sportowe i mecze rozgrywane przez naszą drużynę.

6. I na koniec niektóre stwierdzenia zawarte w w/w artykułach Tomasza Kropidło wymagają odniesienia się do nich i wyjaśnienia, chociaż naszym zdaniem nie były istotne dla naszej sprawy, ale wprowadziły zamęt i nieufność do władz Klubu PLKS Pszczyna. I tak, Wiesław Maroń nie był inicjatorem nawiązania współpracy z KS Jastrzębie-Borynia - był nim Zarząd z sympatyzującą i oddaną sprawom Klubu grupą kibiców i przyjaciół. Prezes Józef Tetla nie ma obowiązku odbierania telefonów na numer prywatny, a służbowego telefonu nie posiada.

Współpraca Klubu z panem Maciejem Stieberem - Dyrektorem POSiR-u nie wydaje się być idealną, wręcz przeciwnie, stopniowo pogarsza się. Wynajem sali POSiR-u na treningi i mecze drużyny za symboliczną złotówkę jest jedyną formalną pomocą dla Klubu ze strony Starostwa Powiatowego, ale dobre i to, i jesteśmy bardzo wdzięczni i wielkie dzięki za to. Ale ciągle są ograniczane przez kierownictwo POSiR-u możliwości trenowania na tym obiekcie. W obecnym sezonie zespół siatkarski PLKS trenuje można rzec 3,5 razy w tygodniu po 2 godziny, ponieważ we wtorki treningi odbywają się na 1/3 powierzchni Sali, w obecności komercyjnych najemców. Polityka Dyrektora POSiR-u o zwiększeniu komercyjnego wynajmu obiektu, może i słuszna, bo przynosi faktyczny dochód, a treningi drużymy PLKS oczywiście zysków nie przynoszą.

Problemem, który bardzo interesuje i niepokoi Panów M. Stiebera i redaktora współpracującego T. Kropidło są finanse - jak Oni mówią "A co z kasą?". Chodzi oczywiście o częściowe finansowanie Klubu z miejskiej kasy. Czy i do kiedy Miasto Pszczyna będzie fundować stypendia dla zawodniczek, to jest sprawa należąca do decyzji szanownych Naszych Radnych i Burmistrza Pszczyny.

Kończąc chcemy stwierdzić, że Klub PLKS Pszczyna istnieje i będzie istniał. Jego 40-te urodziny na pewno będą organizowane uroczyście, a w jakiej formie, to pokaże czas. Liczymy na Miasto, Powiat, POSiR, KS Jastrzębie-Borynia, Gazetę Pszczyńską, Panoramę, Głos Pszczyński i oczywiście na naszych wiernych i oddanych przyjaciół i kibiców Klubu.

Zarząd PLKS Pszczyna, Pszczyna, dnia 08.02.2014r.

---

Pełna treść artykułów Tomasza Kropidły w Gazecie Pszczyńskiej, dostępne również na stronie www.sps24.pl:
- Koniec PLKS-u Pszczyna?,
- Dlaczego zarząd nie walczył o PLKS?,
- Zarząd PLKS dolał oliwy do ognia.

źródło: PLKS Pszczyna

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

REKLAMA - LINK ROTACYJNY

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.