Najpopularniejsze

  • 16 listopada 2023
  • 21 listopada 2023
  • wyświetleń: 32955

Trzech lekarzy, w tym ordynator, odpowie za śmierć Izabeli z Pszczyny

Po ponad dwóch latach zakończyło się śledztwo w sprawie Izy z Pszczyny. Według Prokuratury Regionalnej w Katowicach wyrok Trybunału zaostrzający prawo aborcyjne nie miał żadnego wpływu na postępowanie medyków. Trzech lekarzy, w tym ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego, odpowie za śmierć kobiety.

Izabela Sajbor
Izabela zmarła na sepsę w pszczyńskim szpitalu, do którego trafiła z bezwodziem · fot. Uwaga TVN


O zakończeniu śledztwa poinformował serwis Rzeczpospolita. Trzech lekarzy, w tym ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego powiatowego Szpitala Joannitas w Pszczynie, którzy zajmowali się ciężarną kobietą, odpowie za nieumyślne spowodowanie jej śmierci, narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieudzielenie jej pomocy (art. 162 i 165 kodeksu karnego).

Zdaniem prokuratury lekarze opiekujący się pacjentką postępowali niezgodnie ze sztuką lekarską w zakresie diagnostyki i terapii. Skutkiem tego było obumarcie płodu i w konsekwencji śmierć pokrzywdzonej. Jak przekazał Rzeczpospolitej prok. Ireneusz Kunert, szef wydziału do spraw błędów w katowickiej prokuraturze - grozi za to od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

Lekarze Andrzej P., Krzysztof P. i Michał M. nie przyznają się do winy, w składanych wyjaśnieniach utrzymują, że zrobili wszystko zgodnie z procedurami i wiedzą medyczną.

Jak wskazuje Rzeczpospolita, przeczy temu m.in. kilkusetstronicowa opinia zespołu biegłych Instytutu Ekspertyz Medycznych w Łodzi, a także przeprowadzone kontrole: Narodowego Funduszu Zdrowia w szpitalu (z karą 650 tys. zł) oraz rzecznika praw pacjenta, który uznał, że doszło do naruszenia praw pacjenta. W marcu tego roku dwóch lekarzy usłyszało również zarzuty od rzecznika odpowiedzialności zawodowej - naruszenia art. 4 o zawodzie lekarza i art. 8 kodeksu etyki lekarskiej.

Ponadto prokuratura umorzyła sprawę dotyczącą opieki położnych szpitala, nie dopatrując się nieprawidłowości w ich postępowaniu. "Zachowanie pielęgniarek sprawujących opiekę położniczą nie spowodowało bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia ciężarnej i płodu, a czynności medyczne podjęte przez ten personel były prawidłowe (...)" - można przeczytać w uzasadnieniu umorzenia (cyt. za Rzeczpospolitą).

Ponadto jak czytamy na łamach serwisu, prokuratura oceniła, że wyrok Trybunału nie miał żadnego wpływu na postępowanie lekarzy. Co ważne, oni sami w składanych wyjaśnieniach nie podnosili go w swojej obronie, nie robili tego również ich obrońcy.

- Postępowanie zostało w dniu 2 listopada 2023 r. formalnie zamknięte. Aktualnie, prokurator referent jest w trakcie opracowywania aktu oskarżenia, przeciwko lekarzom ww. placówki ochrony zdrowia, tj. Krzysztofowi P. i Michałowi M. obejmującego czyny z art. 160 par. 2 k.k. oraz Andrzejowi P. obejmujący czyn z art. 160 par. 2 k.k. w zb. z art. 155 k.k. przy zast. art. 11 par. 2 k.k. Wszystkie te czyny zagrożone są karą pozbawienia wolności, której górna granica ustawowego zagrożenia wynosi 5 lat. Do czasu podpisania i skierowania aktu oskarżenia do Sądu nie jest możliwe udzielanie jakichkolwiek dalszych pogłębionych informacji na temat zarzutów stawianych oskarżonym. Z kolei szczegóły ustaleń postępowania dowodowego będą przedmiotem weryfikacji przed niezawisłym Sądem, nie zaś na forum doniesień medialnych - poinformował redakcję portalu pless.pl prok. Ireneusz KUNERT - Kierownik Samodzielnego Działu do Spraw Błędów Medycznych, Członek Zespołu Prasowego.

Przypomnijmy: będąca w piątym miesiącu ciąży kobieta zmarła na sepsę w szpitalu w Pszczynie. Pełnomocniczka rodziny stwierdziła, że do śmierci 30-latki doszło, gdyż lekarze czekali, aż płód obumrze. Kobieta będąc w szpitalu obawiała się o swoje zdrowie. Członkowi swojej rodziny przekazała, że prawdopodobnie pojawia się u niej stan zapalny oraz że wzrasta gorączka. W ostatniej wiadomości wyraziła również swoje obawy przed dostaniem sepsy. Pacjentka zmarła niespełna 24 godziny po przyjęciu do szpitala. Po jej śmierci w całej Polsce odbywały się protesty pod hasłem "Ani jednej więcej", które dotyczyły sprzeciwu wobec zaostrzenia prawa aborcyjnego.

ar / pless.pl

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach z tematu "Szpital w Pszczynie, Szpital Joannitas" podaj

Reklama

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.