Firmy w czasie epidemii Firmy w czasie epidemii

pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

Najnowsze

  • 25 lutego 2020
  • 6 marca 2020
  • wyświetleń: 4635

Wystawa "Bliżej nieba" Piotra Lisowskiego w Goczałkowicach

Za nami:

W piątek, 6 marca o godzinie 18.00 w Galerii Fotografii Piktorialnej "Weranda" w Goczałkowicach-Zdroju odbędzie się wernisaż wystawy fotografii Piotra Lisowskiego, laureata III miejsca w Ogólnopolskim Konkursie "Polska jest Piękna" 2019 i zdobywcy Brązowego Medalu Fotoklubu RP. Wystawie będzie towarzyszyć spotkanie z autorem i gawęda o fotografii z pokazem slajdów.

Zdjęcie Piotra Lisowskiego, które zdobyło III miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Fotograficznym "Polska jest piękna"
fot. Piotr Lisowski


Kilka słów o autorze



Piotr Lisowski urodzony w 1981 roku to miłośnik gorącej kawy i mroźnej pogody. Od 15 lat zajmuje się w fotografii głównie szeroko pojętym krajobrazem. Skupia się na relacjach z podróży na szczyty gór, do miejsc pod ziemią, a czasem w bliższe i dalsze rejony kosmosu. Jest laureatem wielu konkursów krajowych i międzynarodowych m.in. Astro Camera, Międzynarodowego Biennale Krajobrazu w Kielcach, Międzynarodowego Konkursu Fotograficznego imienia Jana Sunderlanda, konkursu Karpackie oblicza, konkursu Krajobraz dobry i zły pod patronatem Ministerstwa Środowiska oraz Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, konkursu Polska jest piękna w Goczałkowicach-Zdroju i wielu innych. Mimo zamiłowania do spoglądania w gwiazdy Piotr nie chce być nazywany astrofotografem.

W swoich poszukiwaniach skupia się raczej na wielowymiarowych krajobrazach, w których zarówno człowiek na pierwszym planie, góra na drugim jak i gwiazdy odległe o setki milionów lat świetlnych są jednakowo ważne, a nie dominujące. W takim ujęciu najistotniejszy jest dla artysty kontekst w jakim fotografuje konkretne miejsce, ponieważ góra nie jest wyizolowanym elementem krajobraz, ale stanowi część pasma górskiego na planecie, która jest w układzie słonecznym w jednym z ramion Mlecznej Drogi. Żaden z elementów tej układanki nie istnieje oddzielnie, lecz stanowi jeden z wielu planów fotografii, które razem powinny opowiadać historię. Autor to niespokojny duch głodny przestrzeni i światła, którego zwykle uparcie wyczekuje, a czasem nawet przynosi w plecaku. Piotr lubi fotografować także w warunkach, w których większość fotografów nie opuszcza domu; śnieżna zamieć w środku nocy w górach oświetlana lampami błyskowymi i przemarznięte palce są jego żywiołem.

Swoje prace publikował w prasie poświęconej fotografii, na wystawach zbiorowych oraz indywidualnych m.in. w Galerii TA3 w Warszawie. Jako prowadzący warsztaty fotograficzne light-guides.pl dzieli się swoim doświadczeniem na kursach organizowanych w kraju i za granicą.

Piotr Lisowski o fotografii w prasie



6 listopada 2018, Świat Obrazu

Największą zatem trudnością i wyzwaniem w fotografii krajobrazu poza kompozycją są dla mnie warunki lub ich brak - czasem pozorny. Powstrzymanie się od robienia zdjęć gdy nie ma światła, bądź przeciwnie - kreatywne wykorzystanie skrajnie niekorzystnych warunków takich jak śnieżyca czy gęsta mgła, stały się krokiem milowym w mojej fotografii. Obróbkę można przeciągać w nieskończoność dopieszczając plik, a cyfrowy negatyw można wywoływać wielokrotnie aż do uzyskania zamierzonej perfekcji. Na nic zda się jednak Photoshop, jeśli zdjęcie nic nie opowiada a do tego brak jest światła. Powstrzymanie się od robienia zdjęć gdy nie ma warunków wzmaga głód dobrych kadrów - lepiej wtedy skupić się na przemyśleniu przyszłych kadrów niż przywieźć wiele gigabajtów nijakich zdjęć. Z drugiej strony w niektórych przypadkach skrajnie niekorzystne warunki można kreatywnie wykorzystać - używając np. lamp błyskowych.


15 kwietnia 2012, fragmenty wywiadu dla Netkultury

Oczywiście można zrobić niebanalne zdjęcie wschodu/zachodu słońca na bałtyckiej plaży, tak samo jak można zrobić niebanalne zdjęcia zachodu, wschodu słońca w Bieszczadach. Wystrzegałbym się podawania tematu zachodu czy wschodu wprost i przesadnego zachwytu samym zjawiskiem. Bywa, że  takie warunki oślepiają i nie chodzi o okulary przeciwsłoneczne, tylko o to pamiętanie, że sam kolorowy wschód czy zachód to może być za mało. Do pięknej scenografii trzeba jeszcze poszukać aktorów np. porzucony leżak, kapelusz, łódka,  którzy muszą też  coś zagrać, żeby widz nie żądał zwrotu za bilet.

Złej baletnicy szkodzi nawet rąbek u spódnicy... Polska ma tak wiele pięknych pejzaży, że życia by mi nie starczyło, by je uwiecznić po jednym kadrze na miejsce. Co do malkontentów, trzeba po prostu odrobiny wysiłku, by porządnie zabrać się do tematu. Jezioro, które najczęściej fotografuję jest czynnym wyrobiskiem kruszywa, ale w odpowiednich warunkach i tam jest baśniowo, to jest miejsce w środku dnia średnio ciekawe, a tyle jest w naszym kraju miejsc pięknych zawsze i o każdej porze.

Fotografia opiera się na kontrastach, nie mylić z kontrastem, ważne by można było coś przeciwstawić czemuś. Czasem jednak celowo naruszam tę zasadę. Ogrom jednej przestrzeni podkreślam nieproporcjonalnie małym wystąpieniem innej, ale zwykle ktoś napisze "za dużo ziemi, za mało nieba" czy na odwrót. Cóż, czy zawsze musi się wszystkim wszystko podobać? Żadna reguła nie jest żelazna poza tą, jedną jedyną, że trzeba koniecznie zdjąć dekielek z obiektywu, inaczej czarno to widzę
.

Wystawa Piotra Lisowskiego

ar / pless.pl

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.