
Historia
- 24 listopada 2025
- 27 listopada 2025
- wyświetleń: 14144
[FOTO] "Lexel (prawie) sam w zamku" - relacja z planu filmowego
W Muzeum Zamkowym w Pszczynie zakończyły się zdjęcia do świątecznej produkcji "Lexel (prawie) sam w zamku" inspirowanej kultowym "Kevinem samym w domu". Publikujemy relację z planu dzień po dniu.
"Zabytkowe wnętrza i magia świąt, to wszystko ożyło na planie w sposób, który trudno opisać słowami. W powietrzu czuć było ekscytację, a aktorzy po raz pierwszy wcielili się w swoje role. Książę, Daisy, młody Lexel i niezastąpiony Berthelmann przejęli sceny, w których humor mieszał się z atmosferą dawnych świąt. Dzień był pełen emocji, pierwszych ujęć, prób i odkrywania, jak magia kina spotyka się z magią historii. To dopiero początek, przed nami opowieść, która z każdym ujęciem nabiera coraz więcej świątecznego blasku" - relacjonuje Muzeum Zamkowe.
Drugi dzień zdjęć - niedziela przyniosła coś, na co po cichu wszyscy liczyli - pierwszy śnieg. Delikatna, biała warstwa otuliła dziedziniec zamku i stworzyła idealną scenerię do świątecznej historii. To prawdziwy prezent od pogody, bo zdjęcia drugiego dnia objęły nie tylko ujęcia we wnętrzach, lecz także pierwsze sceny plenerowe. W zimowej aurze zagrali m.in. księżna Daisy (Karolina Chapko) i książę Hans Heinrich XV von Pless (Arkadiusz Detmer). Na planie pojawili się także pracownicy Muzeum wraz z dziećmi, wcielając się w przyjaciół rodziny i rodzinę z Roztoki. Ujęcia dopełniły zabytkowe samochody, które nadały scenom autentycznego, historycznego charakteru. Zamek w bieli wyglądał jak gotowa filmowa karta. Ekipa od razu ożyła, a atmosfera na planie była pełna ekscytacji, bo takie naturalne zimowe tło zdarza się tylko raz w sezonie.
Trzeci dzień zdjęć zaczął się od intensywnego gwaru. Do planu dołączył wyjątkowy rekwizyt: magiczna latarnia, która od razu stworzyła klimat jak z dawnej opowieści i przyciągnęła spojrzenia wszystkich obecnych. Poniedziałkowy plan przyniósł też sporo emocji. W zamkowych wnętrzach zrobiło się naprawdę tłoczno: spotkania, powitania, szybkie przygotowania i momenty, w których trudno było nie zauważyć poruszenia całej ekipy. To był także dzień słodkich pokus. Stoły uginające się od tart, tortów i wypieków wyglądały jak świąteczny sen cukiernika. A wszystko to po to, by pewien chłopiec mógł znaleźć się w świecie, o jakim nawet nie śnił.
Czwarty dzień zdjęć był prawdziwym rollercoasterem filmowych emocji. Od wczesnego ranka ekipa pracowała pełną parą, bo czekało nas kilkanaście wymagających scen - zarówno w zamkowych wnętrzach, jak i na zewnątrz, gdzie pogoda postanowiła pokazać swoje kapryśne oblicze. Aktorzy, zwłaszcza ci najmłodsi, wykazali dziś ogromną wytrzymałość i zaangażowaniem mimo trudniejszych warunków.
Na planie pojawiły się tego dnia dwie nowe postaci, które odegrają kluczową rolę w fabule. Możliwe, że część z Was już domyśla się, o kim mowa... Sceny z ich udziałem wypadły znakomicie, wprowadzając do opowieści zupełnie nową energię i nutę tajemnicy.
Zmieniła się również lokalizacja zdjęć - ekipa przeniosła się do Ogrodów Kapias, gdzie dzięki ich wsparciu mogliśmy zrealizować niezwykle klimatyczną scenę. To miejsce zrobiło ogromne wrażenie na wszystkich i idealnie dopełniło świąteczną opowieść. Na koniec dnia nagrano scenę, która zdecydowanie podnosi poziom emocji. Nieco poważna, momentami zaskakująca, wprowadza do opowieści napięcie i przypomina klasyczne świąteczne zwroty akcji.
Środa przyniosła wielkie zamknięcie zdjęć. Ostatnie ujęcia zostały nakręcone, a cały dzień wypełniły emocje, niezwykłe kadry i kilka zaskoczeń, których znaczenie odkryjecie dopiero w grudniu. Choć klaps padł już po raz ostatni, nasza opowieść wcale nie milknie. Teraz zaczyna żyć dalej w zupełnie nowy sposób.
- Ogromne podziękowania kierujemy do wszystkich pracowników Muzeum za ich zaangażowanie, energię i serce, które włożyli w każdy detal. Szczere wyrazy uznania należą się zespołowi odpowiadającemu za światło, dźwięk, zdjęcia filmowe, reżyserię obrazu, charakteryzację, kostiumy i scenografię. Dzięki Wam powstał świat, który żyje własnym filmowym rytmem. Nie zapominamy także o naszych patronach, sponsorach i partnerach, których wsparcie i zaufanie pozwoliły tej produkcji stać się rzeczywistością. Szczególne i bardzo ciepłe podziękowania kierujemy do pani Aldony Kumorek, która codziennie dbała, aby ekipa mogła na chwilę przerwać pracę i zjeść ciepły, domowy posiłek. To dodawało sił, zwłaszcza podczas najdłuższych ujęć. Ogromne ukłony składamy także Piekarni-Cukierni "U Brzęczka". Każdego ranka kuchnię wypełniał zapach świeżego pieczywa i słodkości, które znikały szybciej, niż zdążyliśmy je rozłożyć na stole. Właśnie takie gesty sprawiają, że na planie tworzy się prawdziwa, życzliwa atmosfera, a codzienna praca staje się przyjemnością. Kończymy czas zdjęć, lecz przed nami etap pełen oczekiwania, wspomnień i nowych publikacji. Zostańcie z nami, bo ta historia jeszcze nieraz Was zaskoczy - mówią pracownicy zamku.
Co dokładnie się wydarzy? Przekonacie się już 14 grudnia, podczas premiery filmu na muzealnym kanale YouTube!
Chcecie zobaczyć, jak wygląda świąteczna przygoda, gdy rozgrywa się w prawdziwym zamku? I dlaczego Lexel zostaje... (prawie) sam? Udostępniamy link do specjalnej zakładki na stronie, poświęconej filmowi: https://zamek-pszczyna.pl/lexel-prawie-sam-w-zamku/
Zobacz także

Gorący tematSpędź święta z Lexelem i jego historią! Pszczyński Kevin Sam w domu już do obejrzenia w sieci

20 grudniaKoncerty świąteczne w Sali Lustrzanej Muzeum Zamkowego w Pszczynie!

JutroKoncert Charytatywny "Świąteczne opowieści pełne muzyki" na rzecz Kulejących Aniołów!

List czytelnikaHerody - dawna tradycja z ziemi pszczyńskiej?

Pracownia złotnicza Mendrykowski: świąteczny rabat -5% na biżuterię!

21 grudniaKoncert organowy "Dziadek do orzechów" w kościele ewangelickim w Pszczynie
Komentarze
Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.





