Praca Pszczyna Praca Pszczyna

pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

REKLAMA - BILLBOARD WIADOMOSCI

Gorące tematy

  • 18 grudnia 2008
  • wyświetleń: 11264

Czy Elwo grozi upadłość?

ING BSK zatrzymał działalność Elwo, spółki zależnej Rafako - podał serwis internetowy parkiet.com.

Bank zajął rachunek spółki i pieniądze, jakie wpłynęły na konto. Wypowiedział też umowę opcji walutowych. Elwo nie zgadza się z tym i samo zerwało kontrakt. Twierdzi, że bank złamał prawo.

Spełnił się jeden z najczarniejszych scenariuszy dla Elwo, spółki zależnej Rafako (ma ponad 95 proc. jej akcji). ING Bank Śląski wypowiedział umowę opcji walutowych firmie i zażądał natychmiastowego rozliczenia. Zajął spółce rachunek bankowy, na który wpłynęły pieniądze, i zamknął linię kredytową. Tym samym wstrzymał de facto działalność operacyjną.

Elwo dopatrzyło się uchybień formalnoprawnych w działaniach banku. Odesłało wypowiedzenie umowy oraz samo ją zerwało, uchylając się od skutków prawnych. Sprawa na pewno trafi do sądu.

- ING BSK niespodziewanie wypowiedział Elwo umowę. Oczywiście rozpoczynamy kroki prawne w celu obrony naszej spółki - powiedział "Parkietowi" Mariusz Różacki, prezes Rafako. Z naszych informacji wynika, że bank wypowiedział umowę i w ramach rozliczeń chce 20 mln zł. Co na to ING BSK? - Nie komentujemy - mówi Piotr Utrata, rzecznik prasowy banku.

Zakładając najczarniejszy scenariusz, czyli upadłość Elwo, strata Rafako z tego tytułu nie przekroczy więcej niż 19 mln zł. Na tyle wyceniane są akcje spółki zależnej w księgach Rafako.

Producent kotłów poinformował kilka tygodni temu, że otrzymał od Elwo pismo z wnioskiem o udzielenie poręczenia wraz z informacją o zawartych w ostatnim roku umowach opcji walutowych. Kurs Rafako spadł wtedy o ponad 30 proc. Elwo przyznało się do zawarcia kontraktów opcyjnych wygasających w połowie 2012 r. o łącznej wartości 150 mln euro (ponad 600 mln zł). Kwota do rozliczenia z Bankiem Millennium wynosi 48,7 mln euro, z Fortis Bankiem - 46,1 mln euro, z Pekao - 28,6 mln euro, a z ING BSK - 25,6 mln euro. Jak ustalił "Parkiet", gdyby wszystkie banki wypowiedziały umowy opcji, podobnie jak ING BSK, to Elwo musiałoby tylko w grudniu zapłacić ponad 100 mln zł. Nie ma na to pieniędzy.

Sprawą opcji walutowych szeroko opisywaną przez "Parkiet" zainteresował się też wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak. W poniedziałek zapewniał, że jest gotów do pełnienia roli mediatora między wystawcami opcji, bankami które je oferowały, i firmami. Apelował o polubowne załatwianie spraw. Nie wykluczał zastosowania przez rząd "retorsji" wobec wystawców opcji, którzy nie byliby skłonni do ugody.

Rafał Baniak, wiceminister gospodarki, powiedział, że prawnicy resortu będą analizować umowy opcyjne - Firmy, które są stratne na opcjach, otrzymają od ministra kompleksową pomoc, głównie prawną - powiedział PAP Baniak. Zaznaczył, że minister gospodarki nie może zmieniać ani aneksować umów. - Każdy przypadek będzie rozważany indywidualnie, bo każda umowa czymś się różniła - dodał.

parkiet.com

REKLAMA - BANER POD ARTYKUŁEM

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.