Co, gdzie, kiedy?

  • 7 września 2026
  • wczoraj, 06:03
  • wyświetleń: 1366

"Dobrze widzi się tylko sercem". Pejzaże Aleksandry Jonderko w pckulu

Pszczyńskie Centrum Kultury zaprasza na wystawę prac Aleksandry Jonderko pt. "Dobrze widzi się tylko sercem - Moje pejzaże", która będzie prezentowana od 5 do 31 października 2026 roku. Wernisaż odbędzie się 9 października (piątek) o godz. 17:00.

„Dobrze widzi się tylko sercem”. Pejzaże Aleksandry Jonderko w pckulu


Malarstwo Aleksandry zaczęło się dokładnie wtedy, gdy skończyła się pewność. Przez wiele lat jej świat zawodowy był światem cierpliwym, niemal ascetycznym - związanym z czasem i z tym, co daje się zmierzyć, regulować, doprowadzić do ładu. Czas był bytem widzialnym: kotwiczył w świecie, szedł, zwalniał, zatrzymywał się - a ona precyzją dotyku i wzroku kierowała go z powrotem na właściwe tory. Lockdown przyszedł nagle: zdarzenie nieplanowane, obce, wdzierające się w porządek codzienności. Świat przestał być stabilnym rytmem. Napięcie, dezinformacja i lęk stały się językiem dnia powszedniego. Gdy nie można było wychodzić do świata rozpoczęła się inna podróż: w głąb siebie, w intymne obszary wrażliwości, wyobraźni, wewnętrznej przestrzeni. Sztuka nie przyszła jako kaprys. Przyszła jako oddech - świeże powietrze i możliwość wyjścia z zamknięcia w obszar wolności. Paradoks przymusu wyzwolił potrzebę swobodnego wyboru: tematu, medium, formy; prawa do zaczynania od nowa do odrzucenia presji.

Artystka maluje regularnie od 2020 roku. Jej pierwsza wystawa indywidualna odbyła się w 2023 roku na Starym Dworcu w Goczałkowicach-Zdroju. Swoje prace prezentowała m.in. w bibliotekach w Pszczynie i Piasku. Uczestniczyła w licznych wystawach zbiorowych i poplenerowych, m.in. w Mikołowie, Katowicach, Pszczynie a także w wielu innych miejscowościach regionu. Jest laureatką II nagrody na II Plenerze Malarskim Pless Art; jej prace były również wielokrotnie kwalifikowane do ekspozycji pokonkursowych.

W artystycznych poszukiwaniach Aleksandry czas pozostaje istotnym punktem odniesienia, ale nie daje się już zobaczyć wprost. Jest raczej odczuwalny: w ciszy, która narasta między barwami, w pauzie, w wewnętrznym zatrzymaniu. Obrazy prowadzą widza ku temu, co szerokie, otwarte, rozległe: ku horyzontowi obiecującemu nieskończoność. Horyzont wyznacza granicę i zarazem ją znosi; woda bywa obietnicą odpoczynku, ale bywa też nośnikiem napięcia; droga nie tyle prowadzi do celu, ile zatrzymuje przy nim myśl - jakby spojrzenie wybierało kierunek, zanim zdąży go zatwierdzić rozum. W tym sensie jej malarstwo jest warsztatem wolności od przymusu jednoznaczności, od pośpiechu, od konieczności kontroli.

W gotowych pracach ta postawa materializuje się w kilku rozpoznawalnych rejestrach formalnych. W pejzażach pojawia się miękka atmosfera, rozedrganie światła i swobodne traktowanie planów: to malowanie wrażenia, nie - dokumentu. W pracach bardziej uproszczonych budowanych warstwami ujawnia się język syntezy bliski nowoczesnemu myśleniu o obrazie.

Kompozycyjnie jej prace są zaskakująco konsekwentne, nawet gdy zmienia technikę. Prawie zawsze pozostawiają miejsce dla ciszy, niedopowiedzenia, dla przestrzeni bez agresji i krzyku. To cecha rzadka, bo wymaga zaufania do widza. Aleksandra nie tłumaczy świata na siłę - ona go proponuje. A sztuka, która nie domaga się interpretacyjnego hałasu, jest dziś dobrem deficytowym.

mu / pless.pl

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.